fbpx

Jak wydłużyć dobę i spacerem iść przez życie?

Pośpiech, stres, napięcie, wypalenie. Te pojęcia są ze sobą ściśle powiązane. Towarzyszą im również pewne braki: brak relaksu, brak zdrowia, brak szczęścia, brak wolnego czasu, brak spokoju. Spieszą się wszyscy i powoli pośpiech zaczyna być uznawany za normę, ale normę w określonych sytuacjach, a nie cały czas, bez przerwy. Znacie to skądś?

Odkąd pamiętam wszędzie się spieszyłam. Myślałam, że sytuacja zmieni się po urodzeniu dziecka, ale wtedy mój pośpiech osiągnął najwyższy poziom. Spieszyłam się dosłownie wszędzie i zawsze. W domu, poza domem, rano, wieczorem, na spacerze, na zakupach, nawet rano z łóżka szybko wstawałam! Musiało minąć dobre kilka lat, bym zrozumiała, że czas tak naprawdę jest pojęciem względnym. Do tego wniosku nie doszłam jednak samodzielnie. Żałuję, że wcześniej sama na to nie wpadłam, niemniej cieszę się bardzo, że na swej drodze życia spotkałam ludzi, którzy pomogli mi zwolnić.

Dlaczego się spieszę?

Odpowiedź jest prosta i sama się nasuwa – pośpiech wynika z chęci realizacji planu, wyrobienia się ze wszystkim na czas. Nerwowe zerkanie na zegarek, wzrost poziomu stresu, kiedy czasu jest coraz mniej. Z czasem dochodzi się do punktu, kiedy nie udaje się już zwolnić i odpocząć, w spokoju, nigdzie się nie spiesząc. Wszystko robi się szybko. Za szybko się je, myje, nawet załatwia swoje potrzeby fizjologiczne, pracuje chodzi, czy odpoczywa. Jest przecież jeszcze tyle do zrobienia. Czy zatem w ogóle można mówić o jakimkolwiek odpoczynku?

Kto wynalazł czas?

Czas jest pojęciem względnym. Był, jest i będzie. Czas narzucony jest z góry, zależny od słońca, pór roku i dnia, związany z ruchem obrotowym i obiegowym Ziemi. Według Biblii siedem dni zajęło Bogu stworzenie świata, jednak nigdzie nie jest określone ile te dni trwały. Czy miały one tak, jak w chwili obecnej 24h, czy może były to miesiące, lata, setki lat?
Już w starożytności ludzie potrafili określać czas – dni, miesiące, lata. Do określania godziny służył na początku zegar słoneczny, dopiero około roku 1000 n.e. został wynaleziony zegar mechaniczny.

Czy nosić zegarek?

Często się słyszy, że ludzie nie noszący przy sobie zegarka są szczęśliwsi, bo nie liczą się z czasem, żyją chwilą, nie skupiają się na godzinie, nie spieszą się. Ile w tym prawdy w obecnych czasach, kiedy większość z nas ma przy sobie telefon komórkowy, pokazujący aktualną godzinę?

Długo nie nosiłam zegarka, a mimo tego ciągle wszędzie się spieszyłam, wciąż zerkałam na telefon, by sprawdzić godzinę. W końcu kupiłam zegarek i czas… jakby zwolnił. Nie żartuję! Obserwując tarczę zegara uświadomiłam sobie, że 60 sekund to naprawdę sporo, a godzina to wręcz cała wieczność. Czas nie leci szybko tym, którzy go nie liczą, którym go nie brakuje. Prawdziwy paradoks, nieprawdaż?

W zgodzie z własnym wewnętrznym zegarem

Nie trudno zapomnieć o wewnętrznym zegarze, który każdy ma w sobie – swój własny, idealnie dopasowany do siebie. Łatwo jest o nim zapomnieć, bo im człowiek starszy, tym coraz bardziej zaplanowane życie, plan dnia, tygodnia. Wszystko opiera się o godziny. Kiedy przychodzi weekend, urlop, czy inny czas wolny ciężko jest się uwolnić od stałych pór aktywności.

Niemowlę, jak nikt inny ma swój dobowy rytm, który ustala sobie samo, nie znając pojęcia godziny, czy minuty. Można spróbować zrobić to samo, będąc dorosłym Spać, kiedy jest się zmęczonym, jeść wtedy, kiedy jest się głodnym. Wewnętrzny zegar jest starszy od zegara mechanicznego, na pewno da sobie radę z tą swoistą spontanicznością.

Pośpiech rodzi pośpiech

Miałam ostatnio naprawdę dużo szczęścia. Spotkałam ludzi, którym bardzo dużo zawdzięczam i którzy pomogli mi zdjąć zaciskającą się na szyi pętlę czasu. Zwrócili mi uwagę, bym nie patrzyła na zegarek, kiedy nie muszę (czyli w moim przypadku przez większość dnia). Bym żyła zgodnie z własnym rytmem i zegarem. Bym przestała się spieszyć, bo wcale więcej wtedy nie zrobię, a będę tylko bardziej nerwowa i zmęczona. Zastosowałam się do ich wskazówek i… Mam więcej czasu, więcej cierpliwości, więcej odpoczywam, mniej się męczę.

Jeśli doba wydaje się być za krótka, wydłuż ją!

W latach 70. Bernie Webb i Peretz Lavie, badacze zegara biologicznego, na Uniwersytecie stanu Floryda przeprowadzili eksperyment na ochotnikach. W warunkach zupełnej izolacji umieścili chętnych, którzy nie mieli dostępu do świata zewnętrznego (kalendarza, światła dziennego, zegarów). Mieli oni przez pewien czas, jak im powiedziano – „przynajmniej miesiąc”, żyć według własnego rytmu dnia i nocy. Z badaczami porozumiewano się za pośrednictwem listów. Gdy byli głodni – zamawiali posiłek, gdy byli senni – kładli się spać. Przez ten czas sami mogli szacować upływ czasu. Po dwóch pełnych cyklach snu i czuwania, czyli odpowiednikach dwóch pełnych dób, rytm dobowy im się naturalnie wydłużał, tzn. każdego następnego dnia kładli się spać coraz później i coraz później wstawali, myśląc przy tym, że utrzymują zwykły 24-godzinny tryb. Ponieważ codziennie ich cykl przesuwał się, ich doba de facto się wydłużała, zatem mieli oni wrażenie, że badanie trwało 3 tygodnie, podczas gdy w odosobnieniu spędzili ponad miesiąc. Człowiek w naturalny sposób mógłby funkcjonować w dobie 25-, 26-, a niektórzy nawet 29-godzinnej.

Marzycie o wydłużeniu doby? Myślicie, że to niemożliwe? Nowej tarczy zegara może nie opracujecie, ale możecie wydłużyć swoje własne, wewnętrzne doby. Na dobry początek – zredukujcie poziom stresu do minimum i spróbujcie przestać się spieszyć.

  • Śpijcie tyle, ile potrzebujecie do pełnej regeneracji, a budzik nastawcie o godzinie skończonej pełnej fazy snu – dzięki temu po 6 godzinach snu będziecie czuć się bardziej wypoczęci, niż po np. 7  godzinach (fazy snu trwają ok. 90-120 minut – dobrze by sen był ich wielokrotnością).
  • Wstańcie rano o takiej godzinie, byście nie musieli już z samego rana się spieszyć. Jeśli codziennie brakuje wam kilku minut, wstawajcie 15 minut wcześniej, by ze wszystkim zdążyć.
  • Nie patrzcie na zegarek kiedy nie musicie.
  • Jedzcie posiłki wtedy, kiedy poczujecie głód.
  • Po powrocie z pracy, po południu, wieczorem róbcie to na co masz ochotę (bądź co akurat musicie zrobić), nie spiesząc się, w swoim rytmie – i tak na pewno ze wszystkim zdążycie.
  • Bądźcie produktywni, a nie zajęci. Zaczętą czynność dokończcie, zanim rozpoczniecie kolejną.
  • Zaplanujcie, co musicie danego dnia zrobić i nie róbcie nic ponad.
  • Zachowujcie w ciągu dnia spokój. W stresie czas leci szybciej.
  • Połóżcie się spać, kiedy poczujecie przypływ zmęczenia. Odpoczynek jest podstawą zdrowia.
  • Zadbajcie o zdrowe odżywiania. Organizm odżywiony w witaminy i mikroelementy jest pełen energii.

Życie trzeba smakować powoli. Nie zdrowo jest się ciągle gdzieś spieszyć. Życie jest zbyt krótkie, by przez nie biec.

Życzę Wam dobrego, powolnego spaceru przez życie i odkrywania nowego i lepszego jutra

Podziel się swoim zdaniem i zostaw komentarz.

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama 3Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Blogerka. Udziela rodzicom konsultacji w duchu Porozumienia bez Przemocy (NVC). Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

4 thoughts on “Jak wydłużyć dobę i spacerem iść przez życie?

  1. Mam malego czteromiesiecxnego skrzata i dwojke starszych(11)(9)dzieci i zaiwaniam od rana do wieczora.Dobrze ze maz ma zmiany i mi pomaga bo nieraz wieczorem padam na twarz i jakbym mogla isc spac to delektuje sie cisza spokojem po prostu odpoczywam;)oczywiscie jak sie poloze to maly daje znak ze czas na mleko i tak to idxie .Wiec drogie mamuski nie poddawac sie prxyjdzie czas ze jeszcze bedziemy narzekac na nude;)

  2. Ja już 9 miesięcy mam dwójkę dzieci i do tej pory nie mam czasu dla siebie. Mam nawet wrażenie, że jest coraz gorzej. Noworodek chociaż sporo śpi. Teraz obie mają zapalenie oskrzeli i mam ochotę uciec jak najdalej.

  3. Piękny i inspirujący artykuł. Większość ludzi sprawdza co chwile zegarek żeby zdarzyć ze wszystkim danego dnia, a czasami wystarczy trochę się wyluzować i zadania prawie że same się zrobią bo nawet tego nie zauważymy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...