Wyszłam z domu bez dziecka… Czyli o czasie wolnym.

Czy bycie mamom oznacza uwiązanie, ciągłe przebywanie w domu, bycia z dziećmi i dla dzieci? Czy i kiedy możemy sobie pozwolić na wyjście z domu? Kiedy wrócić do pracy? Odpowiedź jest zawsze jedna i ta sama. Wtedy kiedy uznamy to za stosowne, wtedy kiedy czujemy taką potrzebę. Bywa, że rodzą się w nas wątpliwości, zawsze te same, czy dziecku będzie bez nas dobrze? Jeśli budzi się w nas tego typu lęk,  sprawa jest prosta. Wystarczy zapewnić maleństwu dobrą opiekę. Gorzej jeśli czujemy wyrzuty sumienia. Sytuacja wówczas się komplikuje. Najczęściej ma to miejsce, kiedy rzadko zostawiamy maluszka pod opieką kogoś innego. Warto podkreślić kilka aspektów za wychodzeniem z domu bez dziecka.

 

3 argumenty przemawiające za wychodzeniem z domu bez dziecka:

1. Każdy z nas potrzebuje chwili dla siebie (to że zostaliśmy mamą, czy tatą, nie oznacza, że potrzeby dziecka mają przysłonić nasze własne).
2. Dziecko potrzebuje również kontaktu z rówieśnikami, czy innymi opiekunami, np. dziadkami – dziecko czerpie korzyści z różnych form opieki. Jako rodzice powinniśmy mu to umożliwić.
3. Całodobowa opieka nad dzieckiem doprowadza liczne osoby do wewnętrznej frustracji, która może negatywnie odbić się na maluszku. Najlepiej w ogóle nie dopuszczajmy do tego typu sytuacji i gdy tylko poczujemy potrzebę wyjścia z domu i na chwilę oderwania się od codziennych obowiązków, zróbmy to!

Najważniejsze, by pamiętać o tym by pozostać szczęśliwym w swoim ciele! Rodzice uśmiechnięci, pogodni i pełni energii zarażają swoje maleństwo pozytywnym podejściem do życia. Opieka nad dzieckiem nie powinna kojarzyć się z obowiązkiem, a z przyjemnością.

 Zrzut ekranu 2014-05-06 (godz. 22.08.44)

 

Co możemy zrobić by ułatwić sobie bycie rodzicem?

  • korzystajmy z oferowanej pomocy (np. jeśli babcia proponuje pomoc nie bójmy się z niej skorzystać)
  • wymieniajmy się obowiązkami, bądź podzielmy je między siebie (np. jeśli mama usypia dziecko, niech tata je kąpie)
  • sprawiajmy sobie nawzajem przyjemność (nie dopuszczajmy do sytuacji w której cała nasza uwaga będzie skoncentrowana na dziecku, ciągle przecież jesteśmy mężem i żoną)
  • opieka nad dzieckiem nie oznacza uwiązania (prawie wszystko to na co mamy ochotę, możemy robić razem z maluszkiem)
  • nie bójmy się prosić o pomoc

Najważniejsze w byciu rodzicem jest przywiązanie oraz zaangażowanie w rozwój dziecka. Bez względu na to, czy pracujemy zawodowo, czy przebywamy na urlopie wychowawczym etc. Powrót do pracy, regularna aktywność sportowa, czy zwykłe spotkania ze znajomymi, czyli czas spędzany bez dziecka nie wpłynie na jakość relacji, jeśli jesteśmy związani ze swoim maleństwem.

 

Zrzut ekranu 2014-05-06 (godz. 23.04.04)

 

Podsumowując, opieka nad dzieckiem powinna być przyjemnością :) Jeśli czujesz, że w Twoim przypadku jest inaczej, zastanów się co możesz w relacji z dzieckiem zmienić.

Czy Mamie należy się taki czas, tylko dla niej? Jakie jest Wasze zdanie?

 

Podziel się swoim zdaniem zostawiając komentarz poniżej.

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama trzech Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. Udziela rodzicom indywidualnych konsultacji w sytuacji pojawienia się wątpliwości opiekuńczo-wychowawczych. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

You May Also Like

  • Lubię wychodzić z domu bez dziecka, małymi kroczkami do tego dochodziłam. Najpierw po bułki do sklepu, potem na wizytę u lekarza, potem na szybkie duże zakupy itd :) Polecam

    • Pamiętam moje pierwsze wyjście z domu bez Gabrysi – do przychodni. Miała wtedy tydzień. Popłakałam się za drzwiami. Zostałam pod opieką swojego taty, więc krzywda żadna nie mogła się jej stać. Ale ja czułam się niekompletna (w końcu przez ponad 9 mcy żyłyśmy razem). Boję się pomyśleć, jak trudno byłoby mi wyjść, gdybym zwlekała z tym jeszcze dłużej.
      Metoda małych kroczków i u mnie miała miejsca i zdała egzamin :)

  • Coraz czesciej☺️

  • Im dziecko starsze tym wiecej wychodnego,ja uwielbiam spacery i na kawę z moim najmłodszym 2 latkiem ;)

  • Ja wychodzę bez corki prawie codziennie (pobiegac), a raz na miesiąc spi u dziadkow w wekend ;)

  • miłego wieczoru :)

  • Sarbina

    Mając dziecko nieco trudniej, ale wyjść z koleżaneczkami to podstawa :) jak jest tak okazjonalnie to jeszcze bardziej cieszy :)

  • Nigdy

  • Hihi …ja dzis swoje gwaizdy zostawiam z tatusiem wieczorkiem a sama z kolezankami w miasto☺

  • mamie wszystko się należy :-)

  • Pewnie ze sie nalezy :)

  • Należy się:-) dla zdrowia mamy i jak i dziecka:-)

  • Należy się odpoczynek fizyczny i psychiczny..chociaż mamy przyznajcie się ze nawet na wolnym głową zostaje w domu. Cały czas się myśli o dziecku..jak tam co tam itd

  • Tatusiowie sobie swietnie radzą z dzieciakami naprawdę nie uważajmy ze jesteśmy niezastąpione bo to pętla na szyi – wyjście bez dziecka i nie myślenie o tym czy tata dał jeść czy ululał do snu procentuje na kolejne dni

  • heh ja Helcię pierwszy raz zostawiłam na cały dzień z obstawą jak miała rok :) teraz ma okres mamowy i żal by mi było ją zostawić, ale czasem potrzebuję od niej odpocząć tym bardziej ,że zaczął się okres buntu :) ale np.codziennie na kilka godzin ciężko by było…

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...