Współkąpiel, czyli o kąpieli z dzieckiem.

O wspólnej kąpieli pisałam już przy okazji opisywania zasad naszego modelu wychowywania, w kadrze BLISKOŚĆ.

Na pomysł pierwszej wspólnej kąpieli wpadłam w Wigilię Bożego Narodzenia 2012 roku, kiedy Gabrysia miała już skończony miesiąc. Tak nam się to spodobało, że stało się naszą małą tradycją :) Kąpiemy się razem głównie w weekendy, ale tylko wtedy, kiedy nam się nigdzie nie spieszy. Inaczej nie ma to sensu. Zosia dołączyła do nas  chwilę po narodzinach. A gdy tylko dobrze samodzielnie siedziała dołączyłam do kąpieli Gabrysi i tak dziewczynki rozpoczęły swój etap wspólnych kąpieli :)

Dziewczynki uwielbiają się razem kąpać i widzę, jaką przyjemność czerpanią z kąpieli z którymś z nas :) Kąpiel w czwórkę należy już do rzadkości (z uwagi na wielkość wanny), choć rzadko to rzadko, ale nadal ma miejsce :)

 

Zalety współkąpieli

 

1

 

Zasady wspólnej kąpieli?

 

2

 

Do kiedy możemy kąpać się razem z dzieckiem?

 

W zasadzie wspólna kąpiel nie jest osadzona w granicach wieku, wszystko należy robić w zgodzie z sobą samym i dzieckiem. Jeśli nago nie czujecie się komfortowo przy dziecku, bądź dziecko zadaje Wam pytania, przez które czujecie się niezręcznie, a z drugiej strony malec dalej chce byście się z nim kąpali – nie rezygnujcie z tego rodzinnego zwyczaju. Zawsze możecie założyć kostium kąpielowy. Choć warto pamiętać, że nagość nie jest niczym złym.

Warto też wiedzieć o tym, że dzieci raczej nie posiadają wspomnień z pierwszych trzech lat życia (zdarzają się oczywiście wyjątki) :) A wspólna kąpiel może na ich psychice wywrzeć tylko i wyłącznie pozytywny wpływ :)

Wiem, że niewielu rodziców praktykuje współkąpiel. Po części z braku warunków (np. posiadanie prysznica, zamiast wanny), a po części z braku chęci. Dla mnie najważniejsza jest bliskość, jaką wówczas czuję z moim dzieckiem. Widzę malujące się szczęście na twarzy Gabrysi i to utwierdza mnie w przekonaniu, że robię dobrze :)

A Wy, kąpiecie się ze swoim dziećmi?

  Wspolna kapiel 3

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama 3Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. Udziela rodzicom indywidualnych konsultacji w sytuacji pojawienia się wątpliwości opiekuńczo-wychowawczych. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

You May Also Like

50 thoughts on “Współkąpiel, czyli o kąpieli z dzieckiem.

  1. mmarta pisze:

    My niestety mamy prysznic, więc w domu używamy tylko wanienki, ale już odbyliśmy naszą wspólną pierwszą kąpiel u dziadków w Święta Wielkanocne. Nasz maluszek miał wtedy 5 tygodni i pływał w wannie z tatą. Był zachwycony tym że może swobodnie machać rączkami i nóżkami. Zanurzaliśmy go całego miał tylko główkę nad wodą i to też bardzo mu się podobało, bo było mu cieplutko. Bardzo miło wspominamy naszą wspólną kąpiel i żałujemy, że mamy w domu tylko prysznic ;)

    1. Doskonale wiem, o czym mówisz. Przy niedawnej przeprowadzce i wyborze mieszkania (gdy Gabrysia była już na świecie) kluczowym było dla nas, by w łazience była wanna, ewentualnie wanna i prysznic (pełen luksus), oby tylko nie sam prysznic. Chcieliśmy dalej mieć możliwość wspólnej kąpieli :) Udało się! Gaba ostatnio pluska się w wodzie razem z tatą nie tylko podczas weekendów ;) Tak im się spodobało :)
      Najważniejsze to korzystać, kiedy można. Bliskość można uzupełniać na różne sposoby :)

  2. Sylwia Mazurek via Facebook pisze:

    oczywiscie ze tak. teraz troche brakuje nam miejsca ;-)

  3. Marta Gajewska via Facebook pisze:

    Woda za droga, trzeba oszczędzać.

  4. Margo Sambo via Facebook pisze:

    Nie, u mnie w domu każdy kapie sie oddzielnie, jak dziecko siedzi w wodzie to mu sie do niej nie pakujemy.

  5. Laura Laura via Facebook pisze:

    uwielbiam.kapiele z dziecmi :) odkad urodzilam Synka 6lat temu i teraz rowniez kapiemy sie z Coreczka ;) 3krasnale w wannie sie mieszcza ;p

    1. Karolaaa pisze:

      Dlaczego niesmaczne… Ja się kąpię z synkiem. Ma niespełna 2,5 roku. Bliskość, zabawa, śmiechy. Najlepsze chwilę z dzieckiem. Dopóki nie ma barier będę to robić. Póki co synek sam woła : mamusiu a iciesz że mną myj myj
      , ja będę rekinem a ty piratem. I jak tu odmówić :)

  6. Ola Hayward via Facebook pisze:

    Oczywiscie :) uwielbiamy wspolne kąpiele, niesamowita bliskość i dużo zabawy :))

  7. Ola Hayward via Facebook pisze:

    Dziewczynki wyglądają na bardzo zadowolone. Jestes świetna Mama.

  8. Pewnie! Nasza malutka kapie sie czasami z nami a od dluszego czasu tylko ze mna bo tata sie zaczal krepowac od kiedy pyta „cio to”? Pokazujac na jego przyrodzenie;) w drodze idzie synek wiec pewnie z nim nie bedzie mial juz takich oporow;)

  9. Katarzyna Jabłońska via Facebook pisze:

    Pewnie że się razem kąpiemy. Ile wtedy radochy :)

  10. Szymon Szympek Panas via Facebook pisze:

    Tylko kiedy syn zażyczy i my mamy ochotę czyli 80% kąpieli :) Fajna sprawa – niesmacznie to jest jak próbuje pić wodę – bleeee

  11. Mietlisiowe Bytowanie via Facebook pisze:

    Mi położna kiedyś powiedziała, że to niezbyt higieniczne, że flora bakteryjne osoby dorosłej i dziecka różnią się i ze odradza wspólne kąpiele w wannie. Ale… nie mamy wanny…

  12. Paulina Łach via Facebook pisze:

    Jasne, że się razem kąpiemy!! To cudowne chwile :)

  13. Daria Kapica via Facebook pisze:

    Jak tylko odpadl kikut mąż wchodził do dużej wanny z córka i ich wspolne kapiele to juz codzienność – teraz juz prysznice bo corka uwielbia wbiegać u wybiegac spod wody. Za chwile urodzi sie druga i tez będzie sie kapac z jednem z nas

  14. ja też się kąpię z małą nie często ale fajnie jest a te Wasze teorie o florze bakteryjnej, boże to do piaskownicy zaraz dzieciom zabronimy chodzić i na plac zabaw

  15. Aleksandra Ciecieląg via Facebook pisze:

    I tak! Co weekend lub we wtorki – albo ja albo niemalz, plawimy sie z synkiem.

    Dlaczego niesmaczne?
    Normalne… Jesli ktos w kapieli z dzieckiem doszukuje sie niesmaku i, nietaktu to chyba ma sam jakis problem, skoro mi sie „kojarzy”.

    Ja jestem z tych liberalnych, chodzimy po domu czesto nago i mysle ze nie ma w tym nic zlego. Cialo to cialo. Kazdy ma swoje. Piekne i na swoj sposob idealne. Dlaczego wiec kapiel mialaby byc inna? Spedzimy pewnoe okolo 20 lat jesli nie wiecej na przestrzeni 60 metrow we trojke i sadze ze ukrywanie tego, ze mama ma.piersi i waginę, a tata włosy łonowe i na pupie byloby wpedzaniem sie w jakies chore zasady… Wiadomo ze takie paradowanie na golasa to nie przez pół dnia, ale nie mam kompletnie problemu z tym, zeby moj syn mnie widział nago. Mamy rowno pod sufitem, zadnych dewiacji i pruderyjne zaslanianie tego, co ludzkie jest.wg mnie nienormalne.

    Uwielbiam.wspolne kąpiele.

    Co do flory bakteryjnej… Nie po to po porodzie zabiega sie o kontakt skora do skory, zeby potem polozne odradzaly wspolne kapiele… Moze lepiej dziecka wcale nie dotykac? Albo myc w domestosie, bo „flora bakteryjna…”?

  16. A jak z praniem? Czy nie segregujecie ubrań? Czy ciuszki dziecka pierzecie z np skarpetami taty, albo majtkami mamy? I nie piszcie ze to co innego i ze się czepiam, nawet nie zapytam czy do golasa się przy dziecku rozbieracie itp bo mi to się nie podoba, wystarczy być przy dziecku w czasie kąpieli, pilnować, umyć, pobawić się, to naprawdę bardzo zaciesnia więź z rodzicem, a wspólna kąpiel niech będzie w basenie :-) pozdrawia

  17. Sylwia Siodelska via Facebook pisze:

    Może trzeba zacząć nosić wspólna bieliznę

  18. Roksana Wilczewska via Facebook pisze:

    ile mam tyle zdań :) każda robi to co uważa za słuszne i najlepsze dla siebie i dziecka :)

  19. Ula Armusen via Facebook pisze:

    Jestem za kapiela z dzieckiem ale nie na golasa!!!!

  20. Sylwia DS Szuflińska via Facebook pisze:

    Oczywiście że kąpiele bywają też wspólne :)

  21. Jestem za. Ludzkie ciało nie powinno być źródłem wstydu. Szczegolnie, że małe dzieci tego wstydu nie odczuwają. Taka bliskość jest potrzebna i miła :)

  22. Roczny syn uwielbia się ze mną kąpać. Może się wtedy chlapac i wspinać do woli a ja nie boje się ze się poslizgnie u uderzy. Uważam że to żaden powód do wstydu, bo nie ma w tym nic zdroznego.

  23. wspolne kąpiele są wspaniałe. niezła zabawa może też być pod prysznicem, zwłaszcza z deszczownicą. Próbowaliśmy też mycia i kąpieli ze specjaną chustą do noszenia – praktyczne w samotnych podrózach z małym dzieckiem. Uczucie bliskości cudowne.

  24. U nas wspólne kąpiele są od urodzenia :) z wanienki korzystaliśmy chyba dosłownie trzy razy jak zostałam sama z pierwszą córka w pierwszym miesiącu życia i tak było mi szybciej i wygodniej. Na codzień wspólne kąpiele to domena dziewczynek i taty – to ich wspólny czas a ja mam chwilkę dla siebie :)

  25. Delikatt pisze:

    Super! Nasz mały już nie jest taki mały, więc wspólnie kąpiemy się w Pilicy, na kajakach ; )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...