Moja recepta na (nie)idealne małżeństwo.

W każdym związku bywają dni lepsze i gorsze. Każde małżeństwo ma swoje wzloty i upadki. Konflikt jest wręcz wpisany w tę relację. Trudno o chłodne i obiektywne spojrzenie. Czasem trudno o rozmowę, która jest kluczem nie tylko do porozumienia, ale przede wszystkim do zrozumienia drugiej strony. Nie same kompromisy, ale również ustępstwa nadają odpowiedni ton relacji. Każdy czasami potrzebuje, by coś było po jego myśli, dokładnie tak jak sobie to wymarzył.

Nie wierzę w ideały i tym samym nie wierzę w idealne małżeństwa. Wierzę natomiast w szczerą rozmowę, którą może nie każdy lubi, nie każdy potrafi prowadzić, ale każdy może się jej nauczyć.

W moim małżeństwie, wcześniej w narzeczeństwie, a jeszcze wcześniej po prostu w związku zawsze były nieporozumienia, najpierw większe, później coraz mniejsze, aż zmieniły one kategorię na konflikty, najczęściej interesów, wynikające głównie z nieporozumienia, zwiększające na sile w momentach skrajnego zmęczenia albo po prostu zużycia materiału.

Czasami konflikty wynikają z niezrozumienia oraz nieznajomości oczekiwań drugiej osoby. Dużo łatwiej jest być wzorowym pracownikiem, gdy znamy zasady panujące w pracy i oczekiwania, jakie ktoś wobec nas ma – jesteśmy w stanie się dopasować, wiemy, czego się od nas wymaga. Podobnie jest w małżeństwie. O ile w pracy zasady i reguły nie tak często ulegają zmianie, o tyle w związku różnie z tym bywa. Po pół roku robienia zakupów możecie stwierdzić, że jednak wolicie w tym czasie sprzątać łazienkę. Warto być elastycznym, umieć chodzić na ustępstwa, słuchać siebie nawzajem.

U nas pomaga rozmowa, nie monolog, nie wyrzuty, nie litania pretensji, tylko rozmowa – w spokoju, bez obecności dodatkowych osób (w tym także dzieci). Rozmawiamy, a później zdarza nam się coś napisać.

Wypisanki

W sytuacji konfliktowej, kiedy czujecie brak równowagi, warto wolną chwilę poświęcić na wypisanki. Po jednej stronie kartki wypiszcie rzeczy, obowiązki których nie lubicie robić, które was denerwują, a po drugiej to, na co z chęcią byście się zamienili, co możecie robić w zamian.

FullSizeRender(4)

Nie walczcie ze sobą. Pamiętajcie, że złość – którą dostrzec jest najłatwiej – to tylko wierzchołek góry lodowej. Pod nią skrywają się inne emocje i uczucia, a pod nimi niezaspokojone potrzeby. Rozmawiajcie ze sobą, słuchajcie siebie, bądźcie tu i teraz

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama 3Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Blogerka. Udziela rodzicom konsultacji w duchu Porozumienia bez Przemocy (NVC). Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...