Moda na czapkę, czy nadgorliwość rodziców?

Warszawa. 19 stopni Celsjusza (w cieniu oczywiście). Rajstopki i sandałki na stópkach, a do tego czapka na głowie. Puchowa kurtka i oczywiście czapka na głowie. Polarek i oczywiście czapka na głowie. „Mamo, gorąco mi”. Mama kurtkę zdejmuje, ale czapka oczywiście zostaje na głowie.  A ja się tylko pytam PO CO TA CZAPKA?

Zmorą polskich dzieci jest czapka. Polskie dzieci są ubierane stosownie do pory roku, nie do pogody. Być może właśnie dlatego czapki na głowach dzieci w Polsce widzimy cały rok!!! A przecież przez głowę uchodzi 40% ciepła z organizmu…

Mam nadzieję, że po przeczytaniu poniższego tekstu i chwili zastanowienia również dostrzeżecie naszą polską czapkową absurdalność :)

 

Czy musimy zakładać dziecku czapkę?

  • TAK, gdy jest zimno i gdy Wy sami macie ochotę założyć czapkę, bo jest Wam po prostu chłodno w głowę
  • TAK, gdy słońce jest w zenicie
  • TAK, gdy w sezonie letnim głowa Waszego dziecka jest wyraźnie ciepła
  • Niech czapka będzie na główce Waszego maleństwa wtedy, kiedy być musi!

 

Słoneczne dni i czapka

Czapka, kapelusik, czy chusteczka są potrzebne, a wręcz konieczne w słoneczne dni, przy pełnym słońcu, zwłaszcza w godzinach 11-14, kiedy słońce jest najwyżej, ma wówczas za zadanie chronić główkę dziecka przed przegrzaniem. Jednak rodzice nie wiadomo czemu mają w zwyczaju zakładać dzieciom czapki zawsze, bez względu na pogodę, czy porę dnia. Nie potrafię tylko znaleźć odpowiedzi na pytanie PO CO?

Dotyczy to również noworodków, czy dzieci spacerujących w gondolach. Po co im czapeczki na główkach? Parasolka, bądź budka wózka skutecznie chronią przed promieniami słonecznymi! Co niektórzy być może boją się o uszka, że np. zawieje? Po pierwsze w gondoli nie wieje! Po drugie, dlaczego wiatr ma przewiać uszka? To wręcz niemożliwe u zdrowego dziecka! Uszy mogą zostać przewiane np. po kąpieli, jeśli są niedokładnie osuszone. Ochrona zdrowych uszu przed wiatrem jest zabiegiem zbędnym. Zastanówcie się, czy zwracacie uwagę na to, czy Wasze uszy są przykryte, czy odsłonięte? Natura o wszystko zadbała i z medycznego punktu widzenia nie jest możliwe, by wiatr „wdarł” się do uszka Waszego Skarbka , wywołując np. jego zapalenie.

 

Jak jest u nas?

Lubię czapki – naprawdę! Ale nie lubię przegrzewania. A czapka poniekąd do niego prowadzi. Dlatego zakładam je swoim dzieciom – i sobie samej też – wtedy, kiedy jest chłodno. Biorę pod uwagę warunki atmosferyczne i przede wszystkim odczuwalną temperaturę. Czasami zimą jest na dworze tak ciepło i przyjemnie, że chętnie poczujemy wiatr we włosach, a czasami latem mamy ochotę sięgnąć po czapkę, której wtedy pod ręką zazwyczaj nie mamy. Pora roku nie ma tu znaczenia. Liczy się pogoda.

Odnoszę wrażenie, że ostatnimi czasy, tak jak jeszcze całkiem niedawno noszenie czapki było obciachowe, tak teraz pojawiła się po prostu na nią moda… Czapkowi rodzice – czapkowe dzieci. Tak, tutaj możemy dostrzec całkiem sporą korelację. W tym przypadku górę bierze moda, nie zdrowie.

Podsumowując – darujcie sobie czapki z nausznikami, zawiązywane pod brodą, wszelkiego rodzaju nauszniki, kapelusiki z nausznikami (o zgrozo!) :) Do czapki podchodźcie zdroworozsądkowo – kiedy sami macie ochotę ją włożyć sobie na głowę, dziecku też załóżcie :)

 

Podziel się swoim zdaniem zostawiając komentarz poniżej.

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama trzech Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. Udziela rodzicom indywidualnych konsultacji w sytuacji pojawienia się wątpliwości opiekuńczo-wychowawczych. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

  • Anonymous

    Tak samo każdy zwrócił uwagę jak księżna Kate wyszła ze szpitala ze swoim nowonarodzonym dzidziusiem bez czapeczki. A co do nauszników to ze zdjęć wynika, że Gabrysia też takie posiada ;)

    • Synek Księżnej Kate jest doskonały przykładem! :)
      Ależ oczywiście, że mamy czapki z nausznikami :) Nie zawsze w sklepach jest wybór, a obcinać przecież nie będę ;) Podczas mrozów, ja również otulałam się czapką z nausznikami :)

  • Anonim

    Madzia ma wraz ze znajomymi dziećmi zdjęcie, nie potrafimy określić pory roku. Magdalena ma długie leginsy, bluzeczkę z krótkim rękawem i sandałki, kolega obok adidasy, spodenki dresowe i bluzkę z długim rękawem, trzecie dziecko ma bluzę z długim rękawem, ocieplacz i czapkę… Mieszkają niemalże przy jednej ulicy

    • Czy mieszkają w Polsce? Jeśli tak, to typowe :) Jeśli nie, oznacza to, że nie jesteśmy jedyni na świecie w przegrzewaniu swoich dzieci :)
      W Polsce mamy do czynienia z silnym efektem histerazy :) Ludzie po zimie trudniej zrzucają zimowe okrycia, podczas gdy jesienią (po lecie) ciężko im wyciągnąć je w ogóle z szafy – nawet przy tej samej czy niższej temperaturze…

  • Anonim

    Ja jednak nie wyobrażam sobie wyjść teraz z niemowlakiem bez czapeczki. Rozumiem, że Twoja mała która już biega i ma ponad rok w tak słoneczne dni jak dzisiejszy mogłaby spokojnie bez czapki, jednak maluch moim zdaniem powinien jeszcze z czapką (bawełnianą cienką) na spacerki chodzić. Poza tym czytałam gdzieś, że małe dzieci nie potrafią utrzymywać ciepła i dlatego ta czapeczka jest tak istotna na początku. Ale oczywiście mogę się mylić – specjalistą nie jestem;)
    A co do Brytyjczyków, to oni przesadzają w drugą stronę i dzieci później często mają problemy ze zdrowiem.

    • Ja od zeszłej wiosny stosuję zasadę, jeśli mi nie jest zimno w głowę i nie mam ochoty założyć nawet kaptura, to swojej córeczce również niczego na główkę nie zakładam. Jeśli mam wątpliwości, co do tego, czy aby na pewno jest ciepło, dotykam główki Gabrysi – jeśli ta jest ciepła, zostawiam wszystko tak jak jest. Jeśli jest zaś chłodna, bądź zimna zarzucam kapturek, bądź zakładam czapeczkę, o ile mam ze sobą.
      Co do utrzymywania ciepła przez dzieci, pisałam o tym, przy okazji przegrzewania. Małym dzieciom jest generalnie cieplej niż nam dorosłym :)
      Jeśli masz po prostu zwykły lęk przed wyjściem z dzieckiem z domu bez czapki (przez co i ja przechodziłam), polecam Ci zakładanie dziecku kapturka :) Pomaga przełamać pierwsze lody :) Najważniejsza jest jednak obserwacja dziecka. Jeśli po zdjęciu czapeczki główka maleństwa jest wyraźnie ciepła, gorąca, czy nawet spocona, to po prostu sygnał, że było mu za ciepło. To samo tyczy się karku. Przez głowę uchodzi sporo ciepła, przez co dziecku trudniej jest się spocić na spacerze. Istny monitoring :)

    • Anonim

      Dziecko w W.B często nawet nie wie co to jest antybiotyk wiec chyba raczej nie przesadzają tylko budują odporność

  • Fajny tekst

  • Mama Antosia

    Moja pediatra twierdzi, że chore uszy nigdy nie biorą się z przewiania… i tego się trzymam. Aczkolwiek ja sama lubię mieć ciepło w głowę i mój synek chyba ma to po mnie bo nie bardzo protestuje :-)

  • Anonim

    Ja swojemu juz pol rocznemu maluszkowi przez cala zime nosilam bawelniana czapeczke w gondoli aby sie nie przegrzal i zamiast cieplego zimoweeego kombizonu cienki z polarku do wozka i ani razu katarku. Przerazaja mnie mamuski ktore w cieplejszy dzie ubieraja dzieci w cieple kombinezony welniane czapki i do tego futerkowe otulacze do wozka. Na sama mysl przychodzi jak to dziecko jest spocone… Biedactwo… A do tego matka bez czapki i lzejszej kurtrczce.

  • Racja, +10, a dzieci w kombinezonach zimowych, z grubą czapą na głowie i jeszcze okryte kocykiem… Nie mogę na to patrzeć ☺ Za to ja zmagam się z wiecznymi uwagami (nawet ze strony rodziny), że dzieci ubieram za lekko, a ja tylko staram się ubierać stosownie do pgody

    • Niestety wielu rodziców nadal ubiera dzieci stosownie do pory roku, nie pogody…

    • ixi

      No może mamusia i w cieńszej kurteczce, ale mamusia chodzi – rusza sie, a taki maluch cały czas leży – a często nawet śpi, wiec temperatura ciała wtedy też spada – każdy wie, że jak się połozy nawet w upalne lato, to zawsze chce się coś na siebie naciągnąć – nawet cienkie prześcieradło. Także takie porównywanie ubrania matki w ciągłym ruchu na spacerze z leżącym dzieckiem, jest bez sensu – każde z nich inaczej będzie odczuwać temperaturę po 30 minutach

      • Oczywiście masz rację, ale trzeba też zwrócić uwagę, że dziecko zazwyczaj w wózeczku jest opatulone kocykiem lub śpiworkiem, nie wspominając o mikroklimacie gondoli. Pozdrawiam :)

  • Zdrowy rozsadek jest najważniejszy.

  • Aleksandra Szymańczyk via Facebook

    Mój się urodził w czerwcu, było gorąco więc całe lato leżał w wózku w samej pieluszce, nie było dnia żebym conajmniej kilku uwag od obcych jaka to że mnie wyrodna matka jest ze dziecko gołe leży i na pewno mu zimno… Raz widzialam +30 w cieniu, dziecko w gondoli w kaftaniku i spiochach, czapce, rękawiczkach i skarpetach pod polarowym kocykiem… Mój młody na golasa uśmiechnięty od ucha do ucha, miał 6 tygodni, a tamta mama na mnie jak na kosmitke patrzyla. Ciekawe czy jej by było komfortowo w pełnym wdzianku i pod kocem… Masakra :/

  • Marlena Marlena via Facebook

    Tak tylko ze czasem niewiadomo jak ubrac dziecko dzisaj np ladna pogoda a jutro juz np zimno. A jak dziecko podatne na przeziebienia to wiadome czym sie zakonczy. Ja nieukrywam tego ze czasem sama niewiem jak suna ubrac ………

    • Pogoda zmienna jest, zwłaszcza w marcu. Moim zdaniem jednakże najważniejsze jest ubranie zarówno siebie, jak i dziecka stosownie do pogody panującej danego dnia. Zmiany temperatur mogą wpłynąć wręcz pozytywnie na odporność, jeśli odpowiednio dziecko do nich przygotujemy.

  • Sylwia Anna Apanowicz via Facebook

    Najgorsze to przegrzać dziecko…co robi wielu z rodziców czy babć.

  • Lidia Czajka via Facebook

    Ja wczoraj maluszce zdjelam czapke a dzis katarzysko. Slonko moze swieci ale wiatr jednak chlodny :-(

  • Rozumiem że pogoda z dnia na dzień jest coraz ładniejsza,
    Ale w ogóle nie zgadzam się z tym postem. Głupotą jest zdejmowanie dzieciom czapek o tej porze roku. Drogi mamy pomyślcie o konsekwencjach…

  • Małgorzata Walicka-Gajkowska via Facebook

    Dzieci nie mają odporności bo je drogie mamy przegrzewacie. Wtedy spacerek bez czapki w ładna pogodę może skończyć się chorobą. Nasze maluchy muszą złapać odporność a nie katar. Uważam że powinno ubierać się dzieci stosownie do pogody. Argument ze dziś jest ładnie a już jutro zimno jest absurdalny. W takim wypadku „dziś” ubierz lekko a „jutro” cieplej. Nie przegrzewajmy swoich dzieci, to im bardziej zaszkodzi. :-)

  • Lidia Czajka via Facebook

    Najwyrazniej Blisko Dziecka wie lepiej co szkodzi mojemu dziecku. Prosze wiec o kompleksowa diagnoze.
    Ja nie jestem zwolennikiem przegrzewania, wrecz przeciwnie. Jednak mieszkamy w tak roznych miejscach kraju czy swiata, ze nie sposob kierowac sie jednakowymi wrazeniami termicznymi. U nas wieje lodowaty wiatr i sama z tegoz powodu mam katar bo nie mialam kaptura, choc slonce grzeje milo. Najlepiaj ubierac dziecko tak jak siebie i jezeli zasnawszy na dworze przykrylabym sie kocem to okrywam i dziecko.

    • Nie chciałam Pani w żaden sposób urazić. Dzieci rodzą się z jednakowymi wrażeniami termicznymi – to rodzice w następstwie czasu kształtują w nich odczuwanie ciepła poprzez hartowanie bądź przegrzewanie. Wiosenna aura bywa zdradliwa, właśnie m.in. poprzez zimny wiatr, czy zmarzniętą jeszcze ziemię.

      • Blisko nie martw się, ja np doskonale zrozumiałam co chciałaś w tym poście przekazać :)

  • Magdalena Markiewicz via Facebook

    nie muszą od razu znikać,mogą być po prostu cienkie :-) najgorzej jest teraz wybrać córkę do szkoły,rano chłodno potem cieplutko i weź ubierz żeby było dobrze. Ja ciągle słyszę że za lekko ją ubieram ale przecież w taką pogodę jak dziś nie nałożę dziecku rajstop pod spodnie bo się zagotuje :-)

  • Nue przegrzewajmy dzieci. Ja dwa lata przegrzewalam i ciagle choroby. A teraz jest spokoj. Od poniedziałku bez czapki a dzus w bluzie bez kurtki. I jest zdrowa.

  • Świetny arykuł…kilka lat temu czytałam już o tym…☺

  • Margo Sambo via Facebook

    Ją mojemu szkrabowi zamienilam czapkę zimową na wiosenną…. Niestety zimowa co chwilą ladowała na ziemi…. + fryzjer więc krótkie włosy i cienka czapeczka

  • Joanna Alya’An Boduch via Facebook

    tak, gotowane polskie dzieci….nerwy mnie łapią na każdym spacerze jak widzę +15 stopni a dziecko ubrane jak na -20. pewnie mamusie przyzwyczajają do ciepłego żeby szoku nie było jak zostawią latem malucha w samochodzie pod supermarketem

  • Sylwia Sylwia via Facebook

    A moj synek jak chce mu zdjac czapke w sklepie czy w tramwaju to krzyczy ze nie czapa nie. Nie wiem o co mu chodzi ;)

  • Katarzyna Czaniecka via Facebook

    Jestem za nie przegrzewaniem dzieci :-) ale z czapki u niemowlaka nie zrezygnuje, ot dopasuje jej grubosc do panujacej temperatury – taka fobia :-D

  • Lidia Czajka via Facebook

    Niestety dzieci nie rodza sie z jednakowymi preferencjami termicznymi.

  • Patrycja Ozmin via Facebook

    Te czapki w Polsce to jakas plaga!!

  • U nas (Warszawa) był dzisiaj piękny, ciepły, słoneczny dzień – 18 stopni powyżej zera. Moje obie panny ubrane w mojej ocenie stosownie do panującej aury – w bluzach, bez czapek. Chcąc nie chcąc rzucały się mi w oczy biegające po placach zabaw dzieci w czapkach, jak i niemowlęta w ocieplanych (możliwe, że zimowych???) śpiworkach w gondolach. Nie w mym stylu pouczanie i prawienie morałów, ale uwierzcie mi, nie widziałam żadnego dorosłego w czapce! Ciekawe czemu…

  • Najwazniejsze to nie przesadzac w zadna strone…a czapki sa grube i cienkie wiec cos dla kazdego:)

  • A moim zdaniem każda mama zna na tyle swoje dziecko, i wie czy jest za ciepło czy za zimno., i każdy powinien zająć się swoim dzieckiem, a nie kogoś.

  • Mi tylko babcie zwracają uwagę:ale Pani rozgogoliła córkę.tak bez czapeczki biega.a ja na to, że przecież jest ciepło, świeci słońce i Pani sama jest lekko ubrana.dziecku też jest ciepło tymbardziej ze caly czas biega.a na to babcia że już jest wrzesień a nie sierpień wiec jest już dużo chłodniej ☺ręce opadają

  • To prawda ale niestety dzieci w Polsce są dużo cieplej ubierane niż w innych krajach w których jest zdecydowanie gorsza gogoda.

  • Ja uważam że jak jest wiaterek, pochmurno i generalnie niesłonecznie to czapka musi być i tyle. I musi chronić uszy. Ale jednocześnie nie będę wskakiwać na inne mamy, że tej czapki nie nakładają choć dla mnie to dziwne :) sama miałam dziś ochotę założyć czapkę bo tak zimno mi było ;)

  • Zmora dzieci! Ciekawe czy rodzice o tej porze roku tez w czapkach chadzają?

  • To niech te Stare babcie same ubiora czapki jak jest ciepło.Paranoja z tymi czapkami. Moje chodziło całe lato bez. Chyba że było 30 stopni

  • Moda na czapke syn lubi

  • Ubierasz dziecko, ubierz tak samo siebie !!! Ciekawe która z mam zakłada SOBIE czapkę przy takich temperaturach 😳

  • Ja wczoraj widziałam dziecko około 1,5 roczne w wózku I w spiworku zimowym !

  • Ja ubieram swojego syna, tak jak siebie. Jeszcze nie nosilismy czapki w tym roku. A nie, przepraszam na slonce nosimy :)

  • Przy 30 widziałam maluszka w zamkniętym wózku :(

  • Karolina Wasik masz rację czapka na zimne dni a uszy to trzeba chronić ale przed katarem żeby go nie przeciągnąć.. . Lepiej chłodniej żeby było niż przegrzac dzieciątko

  • Mój syn od urodzenia nie lubi czapek, więc zakładam mu tylko jak jest naprawdę zimno albo naprawdę bardzo gorąco.
    A ile ja się nasłuchałam, że mu uszy zawieje itp. to moje. Mój syn ma teraz 3,5 roku, u lekarza nie byliśmy od prawie dwóch lat nie licząc szczepień itp.

  • „Moda” na czapki…koniecznie podrobka z duuuuuuuuzym logo adidas,d&g,GA…

  • Moda na czapkę,mamusia naoglądała się kolorowych gazet co odbierają dzieciakom dzieciństwo a robią z nich małych modeli

  • We Wroclawiu to samo :/

  • Mój synek skonczyl 4 miesiące i czapki mu nie zakładałam jeszcze 😉 starszego, 4-latka też tak chowaliśmy i żyje 😉 oczywiście w zimie i zimnej jesieni czapka być musi, ale jak widzę latem dzieci w czapkach i opatulone grubym kocem, to nóż się w kieszeni otwiera 😜

  • Szaliki tez juz poszly w ruch :( porazka jakas, mamy porozpinane, czesto na krotkich rekawkach, a dzieci w bluzach, badz kurtkach, czapkach i szalikach, ja nie wiem ale moje dzieci przy 20 stopniach dalej biegaja na krotkich portkach i w podkoszulkach, a ze to dobrze niech swiadczy brak antybiotyku jeszcze w ich 4 i 2 letnim zyciu Czapka z glow!!!

  • Polki wzorują się na murzynach. Oni też chodzą w lato w grubych bawełnianych czapach :)

  • mój 3latek jest zahartowany i jak nie widzi czapki to chodzi bez niej a jak zobaczy czapkę to chce ubrać nawet gdy było ciepło mimo że lekką to ubierał czasem gdy chciał a mi gorąco na sam widok się robiło no ale decydowal sam

  • U nas dzis 20stopni ,pelne slonce(w sloncu upal jak diabli) ,ale wiatr. Wszystkie dzieci jakie widzialam ,w czapkach i kurtkach. Bez wyjatku. Tylko moj bez czapeczki i kurtki. Miny pan bezcenne. Sasiadka zaczepila mnie z pytaniem”A jemu to nie nawieje w uszy bez czapeczki” ? Litosci….

  • Czapka to ubranie równie niezbędne jak bielizna 😀😀😁😁😂😂 my czapkę nosiłam po lecie raz jak były jednodniowe wichury.

  • Jestem zła matka :D my bez czapy i w sukni rajstopki tylko. .. niemowlak i co to będzie? :)

  • A moja córka tak kocha czapki że nosi je nawet w domu gdy jest tak gorąco że nie ma nic oprócz pieluchy…. Po co też czapka??? Teraz ma czapeczke bardzo bardzo cienką ale nie chce bez niej wyjść. Jak jest gorąco typ chociaż z daszkiem albo kapelusz…. Taki ma kaprys i już

  • a u nas jest tak, że owszem, kiedy wiatr i chłód to przypominam o czapce, jednak to dziecko decyduje, czy wciaga czapkę.. ( ok. czasem mam ją w torebce..na wszelki wypadek, ale nic na siłę) Poza tym moje dziecko w pazdzierniku i marcu kąpie sie w morzu..

  • Bardzo dobry tekst!!! :-) mamy muszą sobie uświadomić, że zdrowym uszom wiatr niegrozny. Warto hartowac dzieci, nie mrozic oczywiście. To procentuje w przyszłości. Z naszego doswiadczenia pracy przychodni niestety dzieci przegrzewane chorują dużo częściej

  • Joanna Kutarnia

    Zgadzam się z Panią! Mój syn urodził się pod koniec maja i nie zakładałam mu czapki do wózka. Z racji tego że mieszkam na wsi wszyscy co krok mówili „a gdzie masz czapkę?” Albo ” o jezu zawieje go” na co odpowiadałam tak na pewno i szłam dalej. Strasznie mnie to wkurzało. Całą zimę zakładałam cienką czapkę a jak robiło się chłodniej to jeszcze kapturek. Ale najbardziej zdziwiło mnie pytanie które u usłyszałam w lecie w największy upał. Pewna pani widząc że synek siedzi w samej pieluszce we wózku zapytała czy nie zmarznie a było pewnie ze 34 stopnie! Ludzie zacznijcie myśleć i nie przykrywajcie w taką pogodę jak dziś dziecka które jest ubrane w polarowy kombinezon…

  • Lukrecja

    Moje dziecko nosi czapkę jedynie gdy bardzo wieje lub jak jest naprawdę niska temperatura powietrza. Wychodzę z założenia że lepiej jak ma być lekko za chłodno niż ma się zgrzać, jak do tej pory rzadko choruje a jak już to towarzyszy mu lekki kaszel który szybko zwalczamy syropem Dicotuss Baby . Zazwyczaj są to 3 dni leczenia i po kaszlu nie ma śladu nie zależnie czy jest on mokry czy suchy.

  • dzisiaj pierwszy dzień wiosny a i tak trzeba zakładać dziecku czapkę, moja mała ma taką fajną w tygryska, ale ta z uszami króliczka jest w 10szkę !:)

  • Mój syn będzie zachwycony 😊 założy wszystko,ale jak tylko zakładam czapkę wrzeszczy na cały blok .

  • Ze mnie zła matka ….nie nosimy czapek chyba , że naprawdę jest zimno ….co chwilę tylko słyszę a on taki mały i nie chodzi w czapce ? Nie jest mu zimno ? Uszy mu zawieje …a ostatnio pani z dzieckiem w kombinezonie i czapce również bardzo przeżywała , że mój syn nie ma czapki tyle że to jej dziecko miało gile pod nosem a nie moje 😂😂😂

  • Całym sercem zgadzam się z autorką artykułu!

  • My już od kilku dni chodzimy bez czapki :-)

  • A co z dzieckiem które nie ma roczku ?

  • A ja zakładam czapki.Oczywiscie odpowiednie do pogody.W takie ladne dni jak dzis,zakładam full capa.Głównie do ozdoby,jako dodatek do stroju,lub ochrona przed słoncem.Latem jakis słomkowy kapelusik.Sama nieraz zaloze kapelusz albo czape z daszkiem,by fajniej wyglądac.Nie uwazam w tym nic złego.

  • W Holandii dzieci w mróz czapek nie noszą!

  • Też mam ten dylemat. Córka ma 8 msc jeśli jest tak ciepło np 20stopni to wystarczy opaska?

  • No w końcu ktoś o tym głośno mówi! Polska ma obsesje na punkcie zakładanie czapek! W UK od razu można poznać polskich rodziców po czapce dziecka – bo nie ważne czy jest 20 czy 3 stopnie – czapka musi być! Drogie mamy – czapka nie potrzebna – zakładajcie ja tylko na wietrzne naprawdę chłodne dni :)

  • Brawo!💜 Idąc dziś na spacer ( 15 stopni w cieniu) na placu zabaw tylko moje dziecko było bez czapki i o zgrozo inne matki na mnie patrzyły z przerażeniem. Nie rozumiem ich toku myślenia, ze wola żeby dziecku było zbyt ciepło ze strachu przed „przewianiem” a niestety ich działanie prowadzi do przeciwnego efektu.

  • Ja jestem okropna matka bo przegrzewam ;) ale już wyluzowalam i dziś ubralam go tak jak ja cieniutko i tylko czapka z daszkiem.ciagle się uczę…. żeby nie przedobrzyc ;)))

  • Dzis moja 15 miesięczna córka biegając po podwórku sama zdjęła czapkę choć nigdy tego nie robiła więc i wyluzowałam i nie ganiałam za nią aby te czapkę założyć, nie powiem miałam ochotę pobiec i to zrobić ;)

  • A ja niestety widziałam bardzo dużo dzieci w czapkach. :/ A rodzice? W krótkim rękawku…
    My bez czapek ;)

  • A co z trzymiesiecznym maluszkiem?;-) ładny słoneczny dzień, ale wietrzny. Wtedy czapka, opaska czy bez niczego?;-)

  • Sezon na teksty od obcych osób „niech mu pani założy czapeczke” uważam za otwarty ;-)

  • Kochane Mamy ! A co sadzicie o czapkach zakladanych w domu ,po kąpieli ?? To jest dopiero przesada !! A znam kilka przykładów!!

  • 22 stopnie w cieniu… czapka, kaptur, kocyk i osłonka na nóżki w wózku… jak zobaczyłam to sama się zapociłam :D Nie patrzyłam jak się matka patrzyła na moje 10 miesięczne szczęście bez czapki i w body bez kurtki :D

  • Ta,ta czapka muss sein lol- szczególnie dla naszych mam… Moje śmiga w czapce jak jest zimno, normalnie bez czapki bo sam ją ściąga – zawsze sprawdzam kark czy jest ciepły i ubieram dziecko tak jak siebie (przeważnie) :) pozdro Matki!

  • Pingback: Na plażę z dzieckiem.()

  • Pingback: Idziemy na plażę z dzieckiem - o czym musimy pamiętać?()

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...