Butne dziecko, czyli o części jego natury i normalnego rozwoju.

Dziecko przechodzi przez szereg faz rozwojowych zarówno w pierwszym roku życia, jak i drugim i w zasadzie każdym kolejnym. Mózg dziecka stale się rozwija i nieraz doprowadza to malca do rozpaczy. Ono samo czuje się zagubione, a my mamy wrażenie jakby nastąpił regres jego zachowań.

 

Bunt podczas zasypiania

Dołożyliście wszelkich starań by Wasze dziecko w końcu samodzielnie zasypiało oraz przesypiało całe noce i dłużej spało rano, aż tu nagle pojawia się w dziecku – w wielkim skrócie – niechęć do spania. Malec zaczyna stawiać opór przy próbie położenia go do łóżeczka. Warto wówczas zastanowić się, czy:

  • coś się zmieniło w rytmie dnia?
  • czy dziecko jest zdrowe (a może niedawno przeszło jakąś chorobę)?
  • czy ząbkuje?
  • czy nie chce mu się pić?
  • czy nie przechodzi kolejnego skoku rozwojowego (wówczas potrzebuje większej dawki czułości)?
  • czy dziecko jest po prostu zmęczone, a co za tym idzie, gotowe i chętne do pójścia spać?

Bunt ma to do siebie, że przechodzi, nie jest stanem stałym. Najważniejsze to odpowiednio zareagować na sygnały wysyłane przez dziecko i jego potrzeby. Dlatego przede wszystkim nie możemy tracić cierpliwości ani wiary, że kiedyś wszystko się unormuje. Nie żałujcie również dziecku czułości w tym butnym okresie, okazujcie mu jak najwięcej zrozumienia i otoczcie troską.

 

Bunt podczas jedzenia

Bunt w czasie posiłków najczęściej pojawia się w okolicy pierwszych urodzin. Dziecko wówczas traci zainteresowanie jedzeniem, na rzecz innych dużo bardziej ciekawych czynności. Dodatkowo malec zaczyna wolniej rosnąć i wcale nie potrzebuje więcej jedzenia niż w pierwszym roku życia, a zapotrzebowanie na samo mleko się zmniejsza.

Jeśli Wasze dziecko jest niesforne podczas jedzenia, zastanówcie się przede wszystkim nad tym dlaczego takie jest. Być może wcale nie jest głodne, a może zdążyło się już przyzwyczaić do sytuacji, że jest zabawiane i cała uwaga skoncentrowana jest na nim… Od zachowań niepożądanych na szczęście można odejść, z korzyścią zarówno dla dziecka, jak i oczywiście jego rodziców. Najważniejsze to postawić sobie cel. W tym przypadku powinien nim być spokojny, rodzinny posiłek, kiedy każdy posila się sam i zjada tyle, na ile ma ochotę. Dlatego:

  • posadź dziecko przy stole razem z innymi domownikami,
  • nie karm malca, dając mu swobodę podczas jedzenia i jednocześnie go nie ograniczając ani przymuszając,
  • nie zmuszaj dziecka do jedzenia,
  • nie koncentruj swojej uwagi na dziecku,
  • najlepiej jeśli w tym czasie również jeść
  • możesz też spróbować zastosować psychologię odwrotności

 

Bunt podczas jazdy samochodem

Niestety dzieci dzielą się na te, które lubią jazdę samochodem i podróż działa na nie usypiająco oraz na te, które protestują jeszcze zanim zostaną posadzone w foteliku. Niektórych rzeczy po prostu nie da się obejść, można spróbować je załagodzić i po prostu cierpliwie czekać aż same miną.

Dobrze jeśli w samochodzie mamy jakieś zabawki dla dziecka oraz muzykę, którą maluszek lubi. Polecam również zabranie do auta ulubionej przytulanki oraz kocyka.

Wybierając się w dłuższą podróż warto zadbać o to, by dziecko miało na sobie wygodne ubranie oraz było względnie zmęczone (najlepiej zaplanować czas podróży na porę drzemki). Jeśli maluszek fatalnie znosi pokonywanie nawet krótkich odcinków jazdy, dłuższą jazdę samochodem zaplanujcie na porę nocną, kiedy mamy największą szansę na to, że będzie po prostu spał.

 

Bunt podczas jazdy wózkiem

Protest przeciwko jeździe w wózku pojawia się zazwyczaj wtedy, kiedy dziecko nabiera wprawy w chodzeniu, bywa jednak że następuje on wcześniej. Bez względu na wiek dziecka, bunt ten związany jest bezpośrednio z dyskomfortem dziecka.

Dziecko jeżdżące jeszcze w wózku głębokim (gondoli) może buntować się przeciwko samej pozycji leżącej. Nie jest zmęczone, nie może więc zasnąć, a z pozycji leżącej nie wiele widzi, więc po prostu się nudzi i wzięte na ręce zazwyczaj się uspokaja. W tej sytuacji warto spacery zaplanować bardziej na pory drzemek oraz dodatkowo wyposażyć się w nosidło, bądź chustę, które ułatwią nam jednoczesne niesienie dziecka oraz pchanie wózka i niewątpliwie umilą czas spacerów.

Dziecko jeżdżące już w wózku spacerowym, ale jeszcze nie chodzące, również może manifestować swój protest przeciwko jeździe wózkiem, zwłaszcza na długim spacerze. Oczywiście im więcej się dzieje i im bardziej interesująca okolica spacerów, tym dziecko może być bardziej spokojne, gwarancji jednak nikt Wam nie da. Dlatego zawsze dobrze mieć przy sobie chustę lub nosidło. Nawet krótkie wzięcie dziecka na ręce może rozwiązać tutaj problem. Potrzeba bliskości dziecka przez 10 minut może zostać zaspokojona i resztę spaceru uda się kontynuować w wózku. Warto zawsze tłumaczyć dziecku, że bierzemy je na ręce na chwilkę i zaraz z powrotem pojedzie wózkiem etc.

W przypadku dzieci chodzących i ich protestów przeciwko jeździe wózkiem sytuacja ma się różnie. Jedne dzieci kończą etap wózka po pierwszych urodzinach, inne jeżdżą nim do urodzin czwartych !!! Dla rodzica wózek jest narzędziem wygodnym, które przede wszystkim umożliwia szybkie przemieszczanie się. Co jednak w sytuacji, w której dziecko nie daje się wsadzić do wózka? – postarajcie się wczuć w sytuację swojej pociechy i być wyrozumiałymi :)

  • Mów do dziecka podczas jazdy wózkiem, opowiadaj co widzicie dookoła, śpiewaj.
  • Zaczep na wózku zabawki, które umilą czas jazdy.
  • Zmieniaj pozycje siedziska (jeśli masz wózek z możliwością zmiany kierunku jazdy siedziska).
  • Pozwól dziecku na chwilę aktywności poza wózkiem.

 

Bunt przy myciu włosów

Dzieci bardzo często protestują przy myciu głowy, co moim zdaniem wynika poniekąd z ich dyskomfortu i poniekąd z nieprzyzwyczajenia. Dlatego warto od małego uczyć niemowlę polewania główki wodą oraz zalewania oczu (dzieci regularnie uczęszczających na basen ten problem zazwyczaj w ogóle nie dotyczy)

Co jeśli jednak znaleźliście się w sytuacji, w której mycie głowy wywołuje u Waszego dziecka płacz i krzyk? Na rynku dostępne są oczywiście przeróżne gadżety do mycia włosów: kapelusiki, rondelki etc., których głównym zadaniem jest ochrona oczu przed zalaniem. Uważam, że ich zakup nie ma najmniejszego sensu. Warto jest po prostu spróbować przekonać dziecko do mycia włosów i wbrew pozorom zwiększyć częstotliwość ich moczenia. Dobrze jeśli dziecko nauczy się odchylać główkę do tyłu podczas spłukiwania i np. pokazywać gdzie jest lampa. Możemy też wykąpać się razem z dzieckiem i pokazać maluszkowi, jak samemu myjemy głowę. Im częściej będziemy wykonywać tego typu czynności, tym szybciej malec przestanie się buntować.

 

Bunt przy myciu rąk

Tak jak do mycia włosów, tak samo do mycia rąk warto przyzwyczajać już niemowlę. Czyste ręce to przecież podstawa! Myj ręce maleństwa zawsze po powrocie do domu oraz przed każdym posiłkiem.

Wasze dziecko mimo Waszych wielkich starań protestuje podczas mycia rąk i buntuje się na sam fakt konieczności ich umycia? Nie poddawajcie się! Bądźcie cierpliwi i konsekwentni. Możecie udać się do sklepu i pozwolić dziecku wybrać mydło do rąk (kolorowym w płynie dzieci chętniej je myją) oraz przeznaczyć dla dziecka jego własny ręczniczek do rąk (najlepiej z bajkowym nadrukiem). Dzięki tym dwóm prostym zabiegom dziecko będzie miało poczucie decyzyjności. Tuż przed samym umyciem rąk możecie zapytać malca, którym mydełkiem umyjecie rączki oraz którego ręczniczka użyjecie do wytarcia dłoni. Ważne również by zapewnić dziecku komfort, czyli zadbać o odpowiedni podest, taboret, który umożliwi dziecku sięgnięcie do kranu.

 

Chcesz skonsultować rozwój swojego dziecka lub zasięgnąć porady dotyczącej niepokojących Cię jego zachowań?

Zapraszam do zapoznania się z ofertą PORADNI i umówienia się na dogodną formę konsultacji.

Podziel się swoim zdaniem zostawiając komentarz poniżej.

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama trzech Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. Udziela rodzicom indywidualnych konsultacji w sytuacji pojawienia się wątpliwości opiekuńczo-wychowawczych. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

You May Also Like

  • Witam
    Chciałem zwrócić uwagę na jedzenie, dużo dzieci narzeka na jedzenie , nie chcą jeść ,plują. Ja staram się dawać dziecku to co mu smakuje, choć uczę nowych smaków i nie zawsze jest to od razu akceptowane. Lepiej też dawać dziecku jedzenie w małych porcjach, ale częściej i jak to zostało wyżej napisane razem z domownikami. Pozdrawiam

    • Niestety dorośli często zapominają, że oni sami nie zawsze mają taki sam apetyt i ochotę na te same produkty…

  • Moja córka to wszystkie bunty pod słoncem przechodziła, choc ma tylko 3 lata :)Non stop wychodzą jakieś nowe bunty.Ostatnio ze wszystkim jest a NIE….

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...