Metody uspokajania niemowląt – wyciszanie.

Wyciszenie jest jedną z metod uspokajania niemowląt, które natychmiastowo włączają odruch uspokajania. Dlaczego? Pewnie dlatego, że w brzuchu mamy ciągle coś szumiało, a dźwięki panujące w macicy głośnością przypominają włączony odkurzacz! Szum jest w nas głęboko zakorzeniony, między innymi dlatego na każdego z nas uspokajająco działa szum morza, czy oceanu.

 

Co słyszy dziecko w brzuchu mamy?

Odgłosy panujące w łonie matki to szumy o natężeniu nawet 96 decybeli! Bardzo głośno nieprawdaż? Dziecko nie odbiera jednak tych dźwięków tak samo jak my. Jego ucho środkowe jest wypełnione płynem, przewody słuchowe pochłaniają dźwięk dzięki zatykającej je woskowatej mazi płodowej, a bębenki są grube. Te ograniczenia utrzymują się jeszcze parę miesięcy po porodzie! Dopóki jednak słuch Waszego dziecka się poprawi słyszy ono dużo mniej niż my. Oznacza to, że np. szeptów nie słyszy w ogóle, a uspokajająco działają tylko naprawdę głośne szumy!

 

Szumiące domowe urządzenia

Wyciszanie

Nie wszędzie, gdzie się znajdziecie ze swoim maleństwem będzie jakieś urządzenie wydające szum, z którego będziecie mogli skorzystać. Warto więc nauczyć się szumieć samemu lub na stałe mieć szum wgrany np. w telefonie, który bądź co bądź, w większość przypadków mamy przy sobie.

 

Nauka skutecznego szumienia

  1. Przybliżcie usta na odległość około 5-10 cm od ucha dziecka.
  2. Ściągnijcie wargi i zacznijcie wydawać z siebie dźwięk „szszszsz”
  3. Zwiększajcie intensywność swojego „szszszsz” do momentu, aż głośnością dorównacie swojemu płaczącemu dziecku. Pamiętajcie o tym, że Wasz maluszek słyszy Was inaczej i dla niego Wasze „szszszsz” może być za ciche i za mało wyraźne. Nie bójcie się więc szumieć głośno, wręcz brutalnie :)
  4. Szumcie tak długo, dopóki Wasze dziecko tego potrzebuje, czyli dopóki się nie uspokoi. Nie bójcie się, że go zagłuszacie i nie okazujecie mu należytego szacunku, tak naprawdę okazujcie mu w tym momencie zrozumienie, bo dajecie mu to, czego tak naprawdę najbardziej ono w tym momencie potrzebuje.

 

 

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama trzech Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. Udziela rodzicom indywidualnych konsultacji w sytuacji pojawienia się wątpliwości opiekuńczo-wychowawczych. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

You May Also Like

  • Justyna

    Tez stosujemy metodę 5S… Zastanawiam sie tylko jak głośny powinien byc szum, przy którym dziecko spi w nocy… Jak było w Waszym przypadku?

    • Ciężko jest mi określić jego głośność w decybelach, na pewno nie był na tyle głośny, by utrudniał nam – rodzicom spanie, ani na tyle cichy by nie był słyszalny przez zamknięte drzwi. Myślę, że mogę go porównać to najgłośniejszego szumu, jaki sama jestem w stanie z siebie wydać. Podczas odzwyczajania od szumu stopniowo go ściszaliśmy, aż do minimum i w efekcie wyłączenia. Podczas kryzysowych sytuacji szumiało zawsze głośniej do momenty zupełnego wyciszenia naszej córeczki. Pozdrawiam :)

  • z tym odkurzaczem to prawda – to był jeden z najskuteczniejszych sposobów na jej uspokojenie/uśpienie gdy grymasiła. O dziwo inne sprzęty niekoniecznie, jakoś sobie upodobała ten ODKURZACZ

  • Nam pomaga pieluszka tetrowa musi wziąć do rączki, do buzi i przytulić się do niej.

  • A czy później bez problemu zasypiała bez szumu? Czy trudno było odzwyczaić? My mamy misia szumisia :)

  • U nas suszarka na karcie pamięci i przenośny głośniczek. Usypiacz na noc ;)

  • Odpowiednim tonem wypowiadane przez mame ‚Raz wrobelek Elemelek poszedl z nami na spacerek, bo wrobelek Elemelek bardzo lubi chodzic z nami na spacerek’ i tak w kolko:) Najczesciej w trakcie usypia:)

  • Bkiskosc mamy lub taty i śpiewanie…uwielbia to nasza córcia. ♡♥♡

  • muzyka… rytmiczna jak bicie serca lub całe sety na You Tube szum morza, wodospadu lub krople deszczu padającego na namiot :)

  • Odkurzacz. Suszarka nie dawała rady. Za mało buczala :-)

  • nasze malenstwo usypia bez problemu ale mamy kupionego pieska usypiacza

  • Nie …i nie rozumiem po co przyzwyczajac do czegos od czego po kilku niesiacach trzeba odzwyczajac

  • Stosowałam. Prym wiódł okap kuchenny. Po jakimś czasie Młoda zaczęła usypiać przy muzyce.

  • Okap kuchenny, który potem służył bardziej na nas uspakajająco, bo bardzo długo były u nas 2 godzinne nocne przerwy, w których mała próbowała zasnąć a nie mogła.

  • Suszarka. Najpierw prawdziwa, potem aplikacja. Używane przez pierwsze 3 m-ce jak córka miała kolki do 5 rano. Chodziło wtedy przez całe noce. Każdy próbuje ulżyć swojemu maluszków jak może. Nie rozumiem komentarzy typu: A po co przyzwyczajać. Nam pomagało , stosowalismy i koniec kropka. Równie dobrze po co przyzwyczajać do piersi, smoczka, pampersa itd. Przyjdzie czas dziecko wkroczy w kolejny etap rozwoju i będą inne problemy. Trzeba tylko wyczuć moment, być blisko i pomoc się odzwyczaic.

  • stosuje misia szumisia;) synek bardzo lubi na niego patrzec;) wiec mamy 2w1;)

  • Nie. Jakos moj syn nie lubi szumu. Woli cisze

  • Miś szumiś :)

  • Najpierw przy okropnych kolkach pomagał dźwięk suszarki do włosów. A później zaprzyjaźnilismy się z misiem szumisiem. Polecam 😊

  • Nie, u nas i tak to nie dzialalo. Sprawdzala sie cicha muzyka Phila Collinsa :)

  • Suszarka prawie każdego dnia ratuje nam życie. Maleńka od razu się uspokaja.

  • Aplikacja z białym szumem

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...