Szczepić czy nie? Cała prawda o szczepieniach.

Szczepić? Nie szczepić? Szczepić wybiórczo, a może w ogóle? W jakim wieku rozpocząć cykl szczepień? Czy szczepić w pierwszej dobie życia? Czy obowiązkowy kalendarz szczepień jest naprawdę obowiązkowy? Czy istnieje coś takiego jak bezpieczna szczepionka? Czy lekarze przymuszają do szczepień? Czy Sanepid może nam grozić i nałożyć na nas karę? Na te i szereg innych pytań postaram się Wam zaraz odpowiedzieć.

Nie uważam się za specjalistę w dziedzinie szczepień. Brak mi wykształcenia medycznego, ale co nieco przeczytałam (mam na myśli artykuły naukowe), a także uczestniczyłam w wykładach nt. szczepień, profilaktyki szczepiennej oraz odczynów poszczepiennych, którym przewodniczyła pani prof. M.D. Majewska. Moja wiedza w tym temacie jest nieporównywalnie większa niż w momencie przyjścia na świat mojego pierwszego dziecka. Nie chcę nikogo do niczego namawiać, przekonywać. Chciałabym się z Wami podzielić moją wiedzą, zdaniem, poglądem na temat szczepień, bo wiem, że większość rodziców szczepi niemowlęta dla ich dobra, ufając lekarzom i tak naprawdę powierzając im zdrowie swoje i najbliższych. W końcu personel medyczny jest wykwalifikowaną kadrą, która wie co dla naszego dziecka jest najlepsze Niestety szkolenia medyczne lekarzy są opłacane w większości przez przemysł farmaceutyczny, więc wielka szansa, że nigdy nie poznają oni prawdy… O co w tym wszystkim chodzi?  Gdzie leży prawda i co w tym momencie jest dla nas dobre? Zaraz się dowiecie. Przytaczane przeze mnie dane dotyczą badań przeprowadzanych w USA. Dlaczego akurat Stany, a nie Europa? Bo w Stanach Zjednoczonych prowadzony jest rejestr odczynów oraz zgonów poszczepiennych (VAERS). Statystyki obejmują dziesiątki lat. Brak jest takich danych dotyczących krajów europejskich, a w Polsce niestety do tej pory nie jest prowadzony rejestr NOP.

 

Skład szczepionek, czyli co w szczepionce siedzi

Szczepionka jest to biologiczny preparat odpornościowym, który zawiera określony antygen lub antygeny. Wprowadzenie antygenu do organizmu, ma uodparniać go na zakażenie konkretnym (jednym lub kilkoma) drobnoustrojem chorobotwórczym.

Głównym składnikiem szczepionki jest substancja czynna, w skład której wchodzą jeden lub kilka antygenów. Antygen zawarty w szczepionce może mieć różną formę: żywych lub martwych drobnoustrojów, oczyszczonych fragmentów komórek drobnoustrojów, produktów metabolizmu bakterii, antygenów rekombinowanych, otrzymanych metodami inżynierii genetycznej. Ponadto w skład szczepionki wchodzą:

  • substancje pomocnicze, zapewniającymi stabilność preparatu (np. cukry: laktoza, sacharoza, aminokwasy: glicyna, glutaminian sodu, kwas glutamionowy; białka: żelatyna, albumina ludzka)
  • środki konserwujące, chroniące szczepionkę przed zanieczyszczeniem drobnoustrojami (tiomersal – środek zawierający rtęć, powodujący obumieranie neuronów, fenol, 2-fenoksyetanol, tymerfonian sodu)
  • adiuwanty, wzmacniające i przyspieszające odpowiedź immunologiczną( np.: wodorotlenek glinu, siarczan glinu, fosforan glinu, fosforan wapnia, adiuwanty olejowo-wodne MF59 i AS03, system ASO4 z lipidem A, a także skwalen, który powoduje odczyn poszczepienny – narkolepsję – zawierała go szczepionka na świńską grypę, którą podawano mieszkańcom Skandynawii w okresie pandemii)
  • śladowe ilości substancji, stosowanych w trakcie procesu wytwarzania szczepionki, jak formaldehyd, β-propiolakton, aldehyd glutarowy, antybiotyki, białko jaja kurzego, białka drożdży

Skład szczepionki ma bezpośredni wpływ na uszkodzenia układu odpornościowego, aktywację procesów autoimmunologicznych oraz występowanie alergii, m.in. na orzeszki, poprzez zawieranie w szczepionkach antygenu przeciwko białkom orzeszków.

 Szczepionki 1

 

Czy szczepionki przyczyniły się do zmniejszenia umieralności?

Wskaźniki statystyczne jasno obrazują, że rozpowszechnienie szczepionek miało miejsce w momencie, kiedy umieralność z powodu chorób zakaźnych była bliska 0! Bezpośredni wpływ na zmniejszenie ilości zgonów po chorobach zakaźnych miały antybiotyki, polepszenie warunków życia (odżywianie, czysta woda, kanalizacja…) oraz bardziej higieniczny styl życia.

Wykres 2

Szczepionki natomiast mogą stać się bezpośrednią przyczyną zwiększenie zachorowalności na chorobę, której antygen zawierają. Tak jest np. w przypadku Polio. W latach 50/60 zarówno w USA, jak i Europie po otrzymaniu doustnej dawki szczepionki zaobserwowano wzrost zachorowalności na Polio! Ponadto wirusem tym mogą się zarazić od osoby zaszczepionej osoby zdrowe, które nie były szczepione. Paradoksem jest, że fundacja Billa Gatesa sfinansowała szczepienie tą szczepionką dzieci afrykańskie! Urząd ds. Żywności i Leków, który ma za zadanie chronić nasze zdrowie, musi przymykać oko na skażoną doustną szczepionkę przeciwko polio, którą zgodnie z prawem musimy podawać naszym dzieciom, mimo iż każda jej dawka zawiera około 100 wirusowych zanieczyszczeń pochodzących od małp.

 

Szczepienie noworodków i niemowląt – cała prawda o nim

Większość z Was za pewne wie, że układ odpornościowy przychodzącego na świat dziecka jest nie w pełni rozwinięty. Nie produkuje on przeciwciał odpornościowych tak, jak układ dorosłego człowieka. Przeciwciała noworodek otrzymuje od matki z krwi pępowinowej oraz kobiecego mleka, najwięcej z początkowego, tzw. siary. Kobieta, która ma w swoim organizmie przeciwciała po przebytej chorobie przekazuje je swojemu dziecku (jest to tzw. odporność pasywna). Układ odpornościowy niemowlęcia nie produkuje adekwatnej ilości przeciwciał do antygenów znajdujących się w szczepionce (dlatego niemowlę przyjmuje kilka dawek tej samej szczepionki). Ponadto przeciwciała ze szczepionek interferują z przeciwciałami znajdującymi się w mleku matki! Absolutną pogardą natury, było zalecenie koncernów farmaceutycznych, by kobiety zaprzestały karmienia piersią!

Odczyny i zgony poszczepienne

Ze statystyk również jasno wynika, że największa umieralność niemowląt do 6 miesiąca życia jest w Państwach, w których zaleca się największą ilość szczepień. I tak wskaźnik umieralności niemowląt w USA, gdzie zaleca się aż 33 szczepień do ukończenia 2 roku życia. Jest trzykrotnie wyższy, niż w Islandii, Szwecji, czy Japonii, gdzie zalecanych szczepień jest tylko 11! W Stanach Zjednoczonych stale rośnie ilość zgonów oraz powikłań poszczepiennych. Wniosek nasuwa się sam: im mniejsza ilość szczepień, tym mniejsza umieralność wśród niemowląt.

Wykres 3

Zastanawiacie się pewnie dlaczego tak wiele dzieci umiera przed 6mż? Tak, jak wspominałam, układ nerwowy oraz odpornościowy niemowlęcia jest niedojrzały. Szczepionki są najgroźniejsze właśnie dla małych dzieci i osób starszych.

Najwięcej zgonów poszczepiennych rejestruje się po szczepionkach na:

  • Pneumokoki
  • Rotavirusy
  • Grypę
  • Hib
  • WZW-B (Euvax)
  • Polio
  • oraz po szczepionce Di-Per-Te

W chwili obecnej nowotwory są główną przyczyną zgonów wśród dzieci w USA (jeszcze niedawno były nią wypadki). Być może wynika to z tego, że część szczepionek jest produkowana z abortowanych płodów – co uznaje się za bezpośrednią przyczynę nowotworów.

Badania niemieckie pokazują, że dzieci nieszczepione są zdrowsze od dzieci szczepionych, które znacznie częściej borykają się z takimi chorobami, jak:

  • astma
  • alergie
  • problemy skórne
  • zapalenie ucha
  • opryszczka
  • autyzm
  • cukrzyca.

 

Kto ustala kalendarz szczepień?

Wydawać by się mogło, że szczepienia mają nas chronić. Szczepimy dzieci, by uchronić je przed najgorszym. Tym czasem ludzie ustanawiający kalendarz szczepień nie myślą tymi kategoriami. Kierują się oni własnym interesem, a dokładnie korzyściami finansowymi, jak np. słynny dr Offit.

W Polsce kalendarz szczepień określany jest mianem obowiązkowego. W mniemaniu pana dr Grześkowskiego oznacza to, że Państwo ma w obowiązku sfinansowanie szczepień zawartych w programie!!!

Kalendarz szczepienKalendarz szczepień obowiązkowych w Polsce na rok 2014

W USA przymusu poniekąd nie ma, ale niezaszczepionych dzieci dyrektorzy szkół publicznych nie chcą przyjmować w swoje szeregi.

Natomiast w Holandii, czy Niemczech obowiązek szczepień nie istnieje w żadnej formie i nie spotkamy się nawet z propozycją podania szczepionki ze strony lekarza.

 

Szczepić dzieci, czy nie szczepić?

Niegdyś szczepiono, bo wierzono, że szczepionki pomagają uchronić organizm przed chorobami zakaźnymi. Szczepiono, bo wierzono w ich skuteczność. Teraz już wiemy, że szczepionki nie tyle nie chronią, co wyrządzają więcej złego niż dobrego. Wciąż brak dowodów na to, że szczepionki są skuteczne. Wiemy na pewno, że szczepienia są obecnie bardzo dochodowym interesem, a koncernom farmaceutycznym są wręcz wytaczane wojny. W świadomości większości z nas utarte nadal jest przekonanie, że szczepionki są dobre i konieczne, a źle odbierane przez społeczeństwo jest nieszczepienie dzieci. Smutne to, ale prawdziwe.

Jeśli pomimo wszystko zdecydujecie się na zaszczepienie dziecka pamiętajcie:

  1. by szczepić wybiórczo,
  2. im później tym lepiej,
  3. by korzystać z pojedynczych jednorazowych szczepionek oraz
  4. by zachowywać duże odstępy czasu pomiędzy szczepieniami.

Pamiętajcie, że nie ma bezpiecznych szczepionek! Bezpieczna jest tylko ta, której się nie przyjęło. Na szczepionki przede wszystkim źle reagują dzieci osłabione (np. stresem) oraz chore. Dzieci z silną wrodzoną odpornością zazwyczaj dobrze radzą sobie z detoksykacją organizmu, przez co dobrze znoszą szczepienia i do powikłań rzadko dochodzi. Mimo to, warto ciągle pamiętać o tym, że brak dowodów na skuteczność szczepień, to po co w ogóle szczepić? Pamiętajcie również o tym, by nigdy więcej nie szczepić dziecka, jeśli wystąpił u niego odczyn poszczepienny.

Istnieją dowody wskazujące na to, że nieszczepione dzieci oprócz tego, że są zdrowsze, to szybciej i lepiej się rozwijają. Szczepionki oprócz tego, że powodują odczyny poszczepienne, są bezpośrednią przyczyną zgonów, skracają długość życia oraz obniżają IQ.

Warto pamiętać również o tym, że koszty leczenia chorób poszczepiennych zdecydowanie przewyższają leczenie chorób zakaźnych (o ile się w ogóle zachoruje). Przejście choroby zakaźnej gwarantuje nam odporność na całe życie (w przypadku szczepionek jest to nierzadko 2-4 lata), którą dodatkowo kobieta przekazuje swojemu dziecku wraz z krwią pępowinową.

Pamiętajcie również o tym, że w każdym momencie możecie przestać szczepić dziecko. Szczepionka jest profilaktyką, nie leczeniem, więc nie mamy obowiązku doprowadzania cyku szczepień do końca. Przerwanie szczepienia nie wiąże się z żadnym ryzykiem!

Szczepionki, które w przyszłości może warto wziąć pod uwagę to: WZW-B oraz Polio. Na Polio być może warto zaszczepić dziecko przed pójściem do przedszkola, bądź szkoły, kiedy będzie miało kontakt z innymi dziećmi, m.in. tymi zaszczepionymi, więc równocześnie nosicielami wirusa. Szczepionką przeciwko WZW-B warto zaszczepić dziecko w okresie dorastania (ok. 12-14 rż.). Przed podaniem jakiejkolwiek szczepionki warto wcześniej zbadać poziom przeciwciał.

 

Kilka dobrych rad dotyczących nie-szczepienia

1. Przed wizytą lekarską przede wszystkim musicie uzbroić się w cierpliwość. Lekarze oraz pielęgniarki będą za pewno usilnie Was przekonywali do zaszczepienia dziecka. Nie dajcie się zmanipulować. Warto wybrać się na taką wizytę dobrze przygotowanym merytorycznie. Pamiętajcie też o tym, że choć to przykre, to jednak prawdziwe stwierdzenie, że rządzą i dyktują warunki Ci, którzy mają z tego pieniądze. Personel medyczny bywa dobrze gratyfikowany za chociażby wysoki odsetek zaszczepionych dzieci…

2. Przed podaniem szczepionki dziecku poproście lekarza (pielęgniarkę) o oryginalną, pełną ulotkę. W przypadku spotkania się z odmową poproście personel o napisanie pisemnego oświadczenia o przejęciu odpowiedzialności za zdrowie dziecka – na pewno bardzo szybko zmienią zdanie i ułatwią zapoznanie się z informacją nt. leku.

3. Być może obawiacie się Sanepidu i kar, jakie mogą oni na Was nałożyć? Przymuszanie do szczepień jest niezgodne z prawem (ustanowienie Trybunału Konsytutucjnego UE). Sanepid nie ma prawa żądać od Was zaszczepienia dziecka i nakładać z tego tytułu na Was kary.

4. Nie ma sensu szczepić przeciwko WZW-B przed operacją! Warunki panujące w szpitalu powinny być sterylne i ryzyko zarażenia się na sali operacyjnej WZW-B zazwyczaj jest bliskie 0. Jeśli jednak obawiacie się warunków panujących na sali operacyjnej i nie jesteście przekonani co do higieny panującej w szpitalu przed zaszczepieniem warto zbadać poziom przeciwciał WZW-B, być może jest na tyle wysoki, że szczepionka nie jest potrzebna.

5. Jeśli szczepiliście swoje dziecko/dzieci i obawiacie się, że w organizmie małego człowieka jest za dużo rtęci możecie spróbować detoksykacji organizmu poprzez helatację, bądź naturalne metody, czyli głównie spożywanie posiłków bogatych w siarkę (warzywa kapuściane, jajak, czosnek, cebula…).

6. Jeśli jesteście żądni jeszcze większej ilości informacji polecam strony:
STOP NOP oraz
Szczepienia.org

 

Podziel się swoim zdaniem zostawiając komentarz poniżej.

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama trzech Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. Udziela rodzicom indywidualnych konsultacji w sytuacji pojawienia się wątpliwości opiekuńczo-wychowawczych. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

You May Also Like

  • Ania M.

    Dobrze, że ten artykuł powstał, bo mam nadzieje, że rozpocznie dyskusje na ten temat. Dla mnie jest to ważne, bo niedługo na świat ma przyjść moje pierwsze dziecko i zadaję sobie mnóstwo pytań. Sądzę, że zaszczepię dziecko wg kalendarza szczepień, a ostatnio jest u mnie na tapecie kwestia którą podać szczepionkę przeciw WZW B, którą podaje się w pierwszej dobie życia, chodzi mi o Euvax B czy Engerix B. Były kontrowersje odnośnie tej 1 szczepionki, podobno wszystko teraz ma być z nią w porządku, opieram to na info. uzyskanym z Urzędu ds Produktów Leczniczych itd. gdzie odpowiedziano, że żadna z/p szczepionek nie zawiera rtęci. A właśnie euvax b jest standardowo podawany w szpitalach.
    Natomiast w artykule padło pytanie czy jest zasadność szczepienia się na WZW B przed np każdą operacją, sądzę że tak, ale to wynika z tego, że znam osobiście przypadek zarażenia żółtaczką w szpitalu.

    • Aniu, przede wszystkim musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, po co szczepić dziecko przeciw WZW B w pierwszej dobie życia? W większości Państw szczepienia rozpoczyna się w 2-3 miesiącu życia. U nas są to pierwsze 24 godziny życia!!!
      Co do Euvaxu – moje dziecko zostało nią zaszczepione, a następnie została ona wycofana z obiegu!
      Nie namawiam do nieszczepienia ani do szczepienia, namawiam do podejścia zdroworozsądkowego – im mniej i później tym lepiej.
      Ja do 19 roku życia przyjęłam 5 szczepień, bo tyle było obowiązkowych za naszych czasów, teraz w Polsce dzieci do 2 roku życia przyjmują 26 dawek szczepionek!!!

      • Ania M.

        Faktycznie, różnica między nami a obecną ilością szczepień jest duża.., aż muszę zajrzeć do swojej książeczki zdrowia. To daje do myślenia.

  • To prawda firmy farmaceutyczne można powiedzieć „zabijają się” o klientów żeby tylko więcej kasy zdobyć i wprowadzają coraz to nowsze leki które nierzadko więcej szkodzą niż pomagają. Też jest inny aspekt że lekarz czasami popełni błąd.

  • ola

    W końcu! :)

  • Szczepionka powinna chronic dziecko przed chorobą zakazną …. ??? Jeżeli jednak szczepionka nie spelnia swojej roli a wręcz przeciwnie powoduje szereg powiklań , trwale kalectwo a nawet śmierć to jak mozna zaszczepić swoje wlasne dziecko … ???

    • Osobiście uważam, że wynika to z głęboko zakorzenionych w nas przekonań o słuszności szczepień oraz zaufania, jakim darzymy służbę zdrowia, głównie lekarzy. Rodzice decydując się na szczepienie są w przekonaniu, że robią to co najlepsze dla swojego dziecka. I czemu mamy się temu dziwić, skoro nieszczepiący rodzice są traktowani już trochę jak sekta, a najnowsze doniesienia wskazują, że prawdopodobnie długo nie poznamy jeszcze całkowitej prawdy, bo koncerny farmaceutyczne doskonalą się ciągle w jej tuszowaniu. I jak tu nie wątpić w ludzkość?

  • szczepionkowiec

    Bardzo szkodliwy artykul pelen polprawd i mijajacy sie z prawda. Chociazby takiej ze antybiotykoterapia nie mogla wplynac na ilosc zakazen i chorob wirusowych.bo antybiotyki nie niszcza wirusow

    • Nikt nie twierdzi, że antybiotyki niszczą wirusy, tylko że zasługą antybiotyków jest zmniejszenie, a nawet zniwelowanie do zera umieralności z powodu chorób zakaźnych, czego bezpośrednim dowodem jest fakt, że rozpoczęcie stosowania szczepionek przypada na okres, kiedy współczynnik umieralności z powodu chorób zakaźnych był bliski 0.

  • Karolina

    Temat szczepień jest mi szczególnie liski, ponieważ mam trójkę dzieci i ciągle zadaję sobie pytanie ile ryzykuję w momencie szczepienia, i jak wiele ryzykowałabym, gdybym nie zaszczepiła. Pytań i wątpliwości jest bardzo wiele, a wynika to z tego, ze coraz mniej ufamy lekarzom, a coraz bardziej szukamy informacji na własną rękę, nie zawsze z powodzeniem… Ja szczepię, nawet niektórymi obowiązkowymi, np. przeciwko pneumokokom, i choć słyszę głosy, że jestem naiwna, bo przecież pneumokoki nie są groźną chorobą zakaźną to jednak wolę dmuchać na zimne…

  • Chciała bym zrobić screena i opublikować na instagramie czy wyrażasz na to zgodę?? Proszę o odpowiedź

  • Monika

    Pewna korekta do artykułu. W Holandii może szczepienia nie są obowiązkowe ale opłacane przez państwo i jak najbardziej sugerowane przez lekarzy i już położne w czasie ciąży. Są też bardzo popularne (powyżej 90% dzieci jest zaszczepionych) a program bardziej rozbudowany od polskiego (m.in. pneumokoki, menC, HPV). Dzieci jednakże, w przeciwieństwie do Polski, nie szczepi się od razu po urodzeniu a dopiero zaczyna w 6 tygodniu. Tak więc obojętnie jaką się ma opinie na temat szczepień warto nie pisać czegoś co nie jest do końca prawdą.
    https://www.government.nl/topics/vaccinations/contents/vaccination-of-children
    http://www.rivm.nl/en/Topics/N/National_Immunisation_Programme

    • Odnoszę wrażenie, że Pani zdanie z moim się nie mijają – w Holandii brak jest obowiązku szczepień. Jeśli coś nie jest obowiązkowe, a tylko zalecane, to bez względu na to, jak wygląda kalendarz szczepień rodzic w dalszym ciągu ma wolną rękę, co do ilości szczepień.
      Opóźnienie podania pierwszej dawki szczepienia z pierwszej dobry, na drugi miesiąc życia, jest jak najbardziej słuszne, logicznie i do tej pory nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego w PL w dalszym ciągu szczepi się dzieci chwilę po urodzeniu.
      Pozdrawiam :)

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...