Pralinki czekoladowe w różnych wariacjach smakowych.

Pralinki czekoladowe doskonale zastąpią kupne cukierki i urzekną nie jedno oko. Wybornie smakują, pięknie zdobią stół i świetnie nadają się na prezent. Przygotowanie ich nie jest pracochłonne, wymaga tylko nieco „ratalnego” czasu. Nagrodą za poniesiony wysiłek jest oczywiście konsumpcja :)

 

Składniki – masa podstawowa:

– 250 g serka mascarpone

– 250 g czekolady deserowej (ewentualnie gorzkiej)

Do smakowych wariacji możemy użyć:

– migdałów blanszowanych

– orzeszków laskowych

– śliwek suszonych

– masy makowej (uważajcie na gotowe masy makowe – większość zawiera syrop glukozowo-fruktozowy (!!!) – znalazłam bardzo fajną masę bez dodatków marki Piotr i Paweł)

Polewa:

– gorzka czekolada

– mleczna czekolada

– biała czekolada

– wiórki kokosowe

 

Przygotowanie:

W kąpieli wodnej roztapiamy czekoladę, następnie studzimy ją do temperatury pokojowej. Serek mascarpone dokładnie miksujemy, po czym dodajemy do niego roztopioną czekoladę. Dokładnie mieszamy i wstawiamy do lodówki na minimum godzinę – masa musi nieco stężeć, by można było z niej formować kulki (jeśli bardzo się Wam spieszy, możecie masę w tym samym celu zamiast do lodówki, wstawić do zamrażalnika).

Z masy formujemy małe kulki, które możemy dowolnie nadziewać bakaliami :)

Uformowane kulki układamy na pergaminie, bądź folii aluminiowej i wkładamy ponownie do lodówki na co najmniej godzinę. Gdy pralinki są już twarde, przygotowujemy polewę czekoladową – roztapiamy dowolną czekoladę (gorzką, mleczną lub białą) w kąpieli wodnej, studzimy i obtaczamy w niej pralinki (polecam nabicie pralinki na wykałaczkę). Ponownie układamy je na papierze lub folii i umieszczamy w lodówce.

W celu uzyskania pralinek makowych przed pierwotnym schłodzeniem masy czekoladowej należy wymieszać ją z masą makową i dopiero wstawić do lodówki. Po około godzinie formujemy pralinki i obtaczamy je np. w wiórkach kokosowych – jeśli chcemy, by były w polewie czekoladowej postępujemy tak, jak wyżej.

Po całkowitym zastygnięciu polewy (najlepiej dnia następnego) przekładamy pralinki do papilotek

Przechowujemy w chłodnym i zaciemnionym miejscu, np. lodówce lub spiżarce.

PO PROSTU PYCHA!

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama trzech Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. Udziela rodzicom indywidualnych konsultacji w sytuacji pojawienia się wątpliwości opiekuńczo-wychowawczych. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

You May Also Like

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...