Od kiedy dziecko może zacząć oglądać bajki i dlaczego nie wcześniej?

Dziecko poniżej trzeciego roku życia przed TV, laptopem, tabletem, czy z telefonem w ręku już niemal nikogo nie dziwi. Co robi? Ogląda bajkę, a bajki są przecież dla dzieci. Jak jest w rzeczywistości? W jakim wieku dziecko może zacząć oglądać bajki i ile minut dziennie maksymalnie mały człowiek powinien spędzać przez telewizorem?

Z badań UPC wynika, że 50% dzieci w Polsce ogląda TV półtorej godziny dzienni (sic!), choć u dzieci w wieku przedszkolnym powinno to być maksymalnie 20-30 minut dziennie! 

 

Od kiedy dziecko może zacząć oglądać bajki?

Dzieci bardzo szybko opanowują umiejętność korzystania z telewizora, komputera, smartfona czy tabletu. 2-3 latki potrafią obsługiwać YouTube, ale czy są na to rzeczywiście gotowe i rozwojowo przystosowane do tak dużej ilość stymulantów? Dzieci nie powinny w ogóle korzystać z urządzeń emitujących światło niebieskie (smartfon, tablet, laptop, telewizor) do 2. roku życia oraz oglądać telewizji do co najmniej 3. roku życia. 

Małe dziecko nie jest w stanie ochronić się przed nadmiarem bodźców, jakie do niego napływają ze świata zewnętrznego. Żyjemy w trudnych i wymagających czasach, w których dorośli mają bardzo mało czasu dla swoich dzieci. A dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje środowiska angażującego wszystkie jego zmysły (ruch, dotyk, smak, węch, słuch, wzrok). Telewizja jest głośna i zamiast rozwijać dzieci, hamuje bądź spowalnia ich rozwój (w oglądaniu bajki uczestniczą tylko dwa zmysły: wzrok i słuch). Dzieci coraz mniej się ruszają, coraz mniej są czasu na świeżym powietrzu, coraz więcej czasu natomiast spędzają w świecie wirtualnym, zamiast w rzeczywistym. Oglądanie bajek nie tylko wymusza nieruchomą pozycję, sprzyjającą skrzywieniu kręgosłupa oraz otyłości, ale także ogranicza zakres ruchu gałek ocznych, które wpatrzone w jeden punkt, nie nabierają sprawności niezbędnej do np. czytania.

Puszczenie dziecku bajki często umożliwia rodzicom spokojne wypicie kawy, czy porozmawianie przez telefon i nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że coraz częściej rodzice tracą kontrolę nad tym, ile ich dziecko spędza czasu przed TV – z jednej 7 minutowej Świnki Peppy robi się pięć – dorzućmy do tego reklamy (które obecne są przecież również na YouTube) i otrzymujemy 60 minut dziennie spędzone w bezruchu na oglądaniu Świnki Peppy.

 

Telewizja a zaburzenia rozwoju dziecka

Obecnie przedszkolaki sypiają o 1-2 godziny mniej, niż potrzebuje tego ich organizm. Zamiast o 20, chodzą spać o 21-22, w efekcie czego rano zamiast się budzić naturalnie do przedszkola – są budzone i wstają niewyspane. To wszystko przeradza się później w problemy natury emocjonalnej, zaburzenia homeostazy, a także zaburzenia rozwoju poznawczego, o czym więcej pisałam wcześniej TUTAJ. Rodzice, których dzieci mają problem z wieczornym uśnięciem często popełniają jeden z podstawowych błędów – przedłużają aktywność dziecka (chcąc się nim nacieszyć), uniemożliwiają mu wieczorne wyciszenie poprzez włączeniu przed snem dobranocki. Tymczasem dziecko oglądanie bajki powinno zakończyć do godziny 18:00.

To nieprawda, że dzieci oglądając telewizję (nawet programy edukacyjne czy przyrodnicze) lepiej się rozwijają. Dziecko najlepiej rozwija się w znanym i bliskim otoczeniu, a mowy najszybciej uczy się od opiekunów – nie z odbiorników (już noworodki wykazują największe zainteresowanie głosem mamy, aniżeli tym puszczonym z odbiornika). W USA badaniu poddano ponad 300 dzieci, które w wieku od 2 miesięcy do 2 lat nosiło przy sobie przez pewien czas urządzenia, które nagrywały to, co dzieci słyszały oraz mówiły. Każda godzina, którą dziecko spędziło przed TV zmniejszała ilość wypowiadanych do dziecka przez opiekuna słów o 7%, w efekcie czego dzieci mniej gaworzyły i później zaczynały mówić. Ponadto gotowe obrazy pojawiające się w telewizji mogą zaburzać wyobraźnię – także u starszych dzieci. Zdecydowanie lepszą formą poznawania świata jest wspólne czytanie i przeglądanie książek oraz albumów.

Szybko zmieniające się obrazy pojawiające się na ekranie telewizora, czy komputera oraz gwałtowne dźwięki atakują niedojrzały układ nerwowy dziecka, co z kolei sprawia, że dziecko staje się nerwowe, rozdrażnione, nie potrafi się skupić na jednej czynności i może mieć problemy ze snem.

Skoro reklamy działają ogłupiająco na dorosłych, to jak reagują na nie dzieci? Według badań dzieci do 5 roku życia (sic!) nie odróżniają reklam od innego programu (do 12 roku życia dzieci bezkrytycznie podchodzą do wszystkiego co jest pokazywane w TV). Reklamy – zwłaszcza dla dzieci – są barwne (obrazowo i emocjonalnie), przez co bardzo przekonujące. Uczą one dzieci stereotypowego i konsumpcyjnego podejścia do życia.

Zgłaszają się do mnie rodzice dzieci w wieku przedszkolnym, które mają problemy ze snem lub zachowaniami agresywnymi. Z wywiadu wynika, że dzieci te oglądają za dużo telewizji, bajek niedostosowanych do ich wieku, których po prostu rozwojowo nie są w stanie zrozumieć. Dzieci te spędzają również zdecydowanie za mało czasu na świeżym powietrzu oraz stricte z samymi rodzicami. Wyeliminowanie TV przynosi tak wymierny efekt, którym sami rodzice są bardzo zaskoczeni.

 

Jaka powinna być bajka dla dziecka?

  • spokojna (im przebieg zdarzeń wolniejszy, tym lepszy)
  • pozbawiona reklam (najlepsze będą wyselekcjonowane bajki z płyt DVD lub internetu)
  • bez hałasu (tam gdzie pojawia się obraz nie powinno być dźwięku, by dodatkowo nie dekoncentrować dziecka, które może mieć problem w skupieniu uwagi na dwóch rzeczach jednocześnie)
  • wolna od przemocy (Jaś i Małgosia czy Czerwony Kapturek w swoich pierwotnych wersjach niestety nie nadają się nawet do czytania, w bajkach dla dzieci powinny pojawiać się spokojni i sympatyczni bohaterowie)
  • łatwa w odbiorze (bajka powinna mieć początek, rozwinięcie oraz zakończenie, jej długość musi być dostosowana do wieku dzieci – 2-3-letnie dzieci nie będą w stanie skupić uwagi na bajce dłuższej niż 10-20 minut)

 

Im mniej tym lepiej.

Maksymalnie 20 minut dziennie (+ 10-15 min na każdy kolejny rok rozwoju)

Zawsze pod kontrolą.

Nie wcześniej niż po 3. urodzinach.

Najlepiej wspólnie z opiekunem.

Bez reklam.

 

Chcesz skonsultować rozwój swojego dziecka lub zasięgnąć porady dotyczącej zachowań niepożądanych?

Zapraszam do zapoznania się z ofertą PORADNI i umówienia się na dogodną formę konsultacji.

Podziel się swoim zdaniem zostawiając komentarz poniżej.

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama trzech Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. Udziela rodzicom indywidualnych konsultacji w sytuacji pojawienia się wątpliwości opiekuńczo-wychowawczych. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...