Metody uspokajania niemowląt. Zasada pierwsza – SPOWIJANIE

Spowijanie jest podstawą wyciszenia maleństwa. Nie znaczy to jednak, że jest wystarczające. Do pełnego wyciszenia noworodka niezbędne są pozostałe metody 5S.

Spowijanie jest dla dziecka niezwykle przyjemne – przypomina mu jeszcze do niedawna jego naturalne środowisko – brzuch mamy. Dlatego dziwię się bardzo, słysząc od świeżo upieczonych rodziców, że ich dziecko nie lubi być ciasno owinięte. Bo jak można nie lubić czegoś, co błogo na nas działa?

Noworodkowi do życia niezbędny jest w prawie takim samym stopniu jak mleko – dotyk. Ciasne owinięcie malutkiego ciałka w kokonik dostarcza dziecku ciepła i poczucia bezpieczeństwa. Kokon uniemożliwia również rzucanie się, powstrzymując rączki przed nadmiernym wymachiwaniem, co jeszcze bardziej rozdrażnia malucha. Dzięki temu maleństwo jest wyciszone i potrafi się lepiej skupić.

Nierzadko zdarza się, że przy pierwszej próbie owinięcia dziecka zaczyna ono jeszcze głośniej płakać. Być może właśnie na podstawie tego zachowania młodzi rodzice dochodzą do wniosku, że ich maleństwo nie lubi spowijania. Tak jak wspomniałam, nie można nie lubić czegoś co jest naturalne i do tego miło się kojarzy :) Dziecko tak, jak i Wy, też musi poznać metodę uspokajania 5’S’. Spowijanie jest tylko wstępem do pełnego wyciszenia, jaki uzyskujemy poprzez zastosowanie pozostałych 4’S’: stabilnej pozycji na boku, szumu, kołysania oraz ssania.

 

Lęk rodziców przed spowijaniem

  • Dziecku jest niewygodnie – a czy ktoś pytał się dziecka, czy wygodnie mu w brzuchu mamy? Pod koniec ciąży dzieciątko ma w łonie matki naprawdę ciasno, jest zwinięte i właśnie tak czuje się dobrze i bezpiecznie!
  • Dziecko ma ograniczone ruchy – i właśnie tego potrzebuje teraz najbardziej, kiedy nie potrafi jeszcze kontrolować ruchów swoich kończyn.
  • Dziecko nie będzie potrafiło zasnąć bez zawinięcia w kokonik – po trzech miesiącach, czyli skończeniu czwartego trymestru, maleństwo będzie umiało przekręcać się na boki, a także powoli zacznie się dźwigać, odruch moro zaniknie, a nad rączkami maluszek będzie miał już pełną kontrolę, przestanie też powoli potrzebować zawijania, bądź nawet samo zacznie się z kokonu wykopywać.
  • Dziecko nie będzie mogło ssać paluszków – maleństwo jeszcze w łonie matki potrafiło ssać kciuka, ale po przyjściu na świat ta umiejętność nie jest już taka prosta i mimo licznych prób rączki nie utrzymują się przy buzi, między innymi właśnie dlatego został wymyślony smoczek, by zaspokoić potrzebę ssania.
  • Dziecko ma ograniczoną zdolność poznawania świata – wprost przeciwnie, spokojne maleństwo jest lepiej skupione na otaczającym je świecie.

 

Jak prawidłowo zawinąć niemowlę?

Spowijać możemy metodą tradycyjną przy użyciu kwadratowego kocyka z dowolnego materiału (osobiście jednak odradzam materiały grube i ciepłe), bądź wybrać Woombie albo Tulik. Przy metodzie tradycyjnej dobrze, jeśli ktoś nam wcześniej pokaże, jak prawidłowo spowić niemowlę, niemniej z pewnością warto wcześniej poćwiczyć zawijanie na spokojnym dziecku, lalce lub misiu…

Spowijanie krok po kroku

1. Rozłóżcie kocyk na łóżku, tak by przypominał romb – jednym rogiem do góry.

2. Zawińcie górny róg, by jego czubek dotykał środka kocyka.

3. Połóżcie dziecko na kocyku z szyjką na wysokości górnej krawędzi materiału.

Spowijanie 1

4. Rozpocznijcie prawidłowe zawinięcie maleństwa w kokonik.

  • wyprostujcie i przytrzymajcie prawą rączkę dziecka wzdłuż prawego boku ciałka, a następnie chwyćcie kocyk w odległości około 10 cm od ramienia maleństwa i owińcie nim dziecko po skosie w dół – tak by pod szyjką utworzyła się połówka dekoltu w serek – naciągnięty materiał podłóżcie pod lewy pośladek maluszka;

Spowijanie 2

  • lewą ręką przytrzymajcie kocyk na wysokości pupy dziecka, prawą zaś chwyćcie materiał na wysokości ramienia i pociągnijcie tak, by jak najciaśniej materiał owijał malucha;
  • jeśli Wasze dziecko w tym momencie protestuje, bądź zaczyna jeszcze głośniej płakać, nie jest to nic nowego ani dziwnego – znalazło się ono w nowej sytuacji, a kokon przecież jeszcze nie jest skończony;
  • wyprostujcie lewą rączkę maluszka, ułóżcie ją wzdłuż ciałka, podnieście dół kocyka i przykryjcie nim maleństwo, a róg materiału włóżcie pod lewy bark dziecka – nóżki mogą być zgięte;

Spowijanie 3

  • znowu przytrzymajcie lewe ramię dziecka, chwyćcie kocyk w odległości około 10 cm od ramienia malucha i naciągnijcie go, tak by oba ramionka dziecka były ciasno owinięte;
  • weźcie górny nowo powstały róg kocyka i włóżcie go za kocyk na wysokości mostka, tak by utworzyć drugą połówkę dekoltu w serek;

Spowijanie 4

  • przytrzymujcie cały czas lewą ręką materiał na wysokości mostka, prawą zaś złapcie pozostały prostokątny kawałek kocyka i owińcie nim maleństwo dookoła (jeśli kokonik jest dobrze zrobiony, a kocyk wystarczająco duży powinno udać się owinąć całe ciałko).

Spowijanie 5

Błędy popełniane podczas spowijania

  1. Za luźne owinięcie – może okazać się niebezpieczne dla dziecka, które luźnym kocykiem może się przydusić.
  2. Zgięte rączki dziecka – owinięcie dziecka z wyprostowanymi rączkami wzdłuż ciała skutecznie uniemożliwia im wydostanie z kokonu.

 

Podziel się swoim zdaniem zostawiając komentarz poniżej.

 

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama trzech Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. Udziela rodzicom indywidualnych konsultacji w sytuacji pojawienia się wątpliwości opiekuńczo-wychowawczych. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

You May Also Like

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...