Kolka niemowlęca i jej pogromca – czwarty trymestr!

Kolka niemowlęca to napadowy płacz, niedający się ukoić. Niemowlę zaczyna bardzo płakać, prężyć się i gwałtownie podkurczać nóżki, brzuszek dziecka jest powiększony i może być twardy. Atak kolki pojawia się nagle i może trwać od kilku minut do kilku godzin. Zwykle pojawia się ok. 3 tygodnia życia dziecka i trwa przez ok. 3 miesiące, choć niestety może też doskwierać starszym niemowlętom. Zazwyczaj występuje w godzinach popołudniowych i wieczornych. Najintensywniejsze napady kolki przypadają pomiędzy 6 a 8 tygodniem życia. Na kolkę cierpią zarówno maluchy karmione piersią, jak i mlekiem modyfikowanym.

Pomimo ponad 40 lat badań lekarzom nie udało się poznać przyczyn kolki. Dlaczego jedne dzieci ją mają, a inne nie.

 

Czwarty trymestr

A czy słyszeliście o czymś takim jak czwarty trymestr, który w swojej książce opisuje dr Karp („Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy”). Dziecko w momencie przyjścia na świat nie jest w pełni rozwinięte oraz daleko mu do bycia samodzielnym. Potrzebuje około 3 miesięcy do tego, by :

  • jego układ pokarmowy w pełni się rozwinął
  • zacząć wyraźnie widzieć
  • zacząć się uśmiechać
  • zacząć gaworzyć oraz „wchodzić” w konwersację
  • mięć kontrolę nad ruchami ciała

Czy uwierzycie, że teoria czwartego trymestru odpowiada na wszystkie cechy kolki?!

 

Kolka niemowlęca nie istnieje?

Jaki z tego wniosek? Objawy, które są przypisywane kolce, są tak naprawdę objawami niedorozwoju dziecka, które przychodzi na świat za wcześnie (ludzka ciąża na drodze ewolucji uległa skróceniu).

Zastanawiacie się pewnie, dlaczego wszyscy dookoła trąbią o kolce i super środkach farmakologicznych (i nie tylko) uśmierzających dolegliwości jej towarzyszące, a nigdzie nie słyszy się o teorii czwartego trymestru?

Żyjemy niestety w takich czasach, w których odeszło się od tradycji, oraz w których panuje „moda na leki”. Ja osobiście wierzę, że powoli zaczynamy doceniać i stosować osiągnięcia naszych przodków, wypierając tym samym super odkrycia XX wieku! Dowodem na to jest chociażby powrót do karmienia piersią (jeszcze do niedawna lekarze zalecali karmienie mlekiem modyfikowanym) oraz opisywany już przeze mnie co-sleeping (o którym więcej możecie przeczytać TUTAJ).

Wszystko co musimy zrobić, to zapewnić dziecku przez okres co najmniej trzech miesięcy warunki przypominające środowisko prenatalne. Dzięki kilku prostym technikom niemowlę ma szansę stać się spokojniejsze i szczęśliwsze.

Naśladowanie środowiska prenatalnego poprzez:

  • przytulanie
  • tańczenie/kołysanie
  • jazdę samochodem
  • spowijanie
  • spacerowanie
  • karmienie
  • ssanie
  • puszczanie białego szumu
  • chustonoszenie
  • ułożenie dziecka w stabilnej pozycji na boku

 

 

Jak było u nas?

Czy PannaG lub PannaZ miały kolkę? Jedni mówią, że tak  inni że nie. Obu dziewczynkom przytrafiały się nagłe, niezidentyfikowane napady płaczu o różnych porach dnia, często również wieczorem. Czy przepłakały przysłowiowe 100 godzin? Nie – stosowaliśmy różne metody wyciszająco-uspokajające (głównie wymienione powyżej), ale również tak banalne jak rozebranie dziecka, czy zdjęcie skarpetek.

 

Chcesz skonsultować rozwój swojego dziecka lub zasięgnąć porady dotyczącej snu?

Zapraszam do zapoznania się z ofertą PORADNI i umówienia się na dogodną formę konsultacji.

Podziel się swoim zdaniem zostawiając komentarz poniżej.

 

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama trzech Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. Udziela rodzicom indywidualnych konsultacji w sytuacji pojawienia się wątpliwości opiekuńczo-wychowawczych. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

You May Also Like

  • Marta

    Mój synek płakał tak praktycznie od urodzenia. Przerwy i to nie za długie miał tylko na spanie. Jeździliśmy po różnych lekarzach i każdy powtarzał, że to kolki i trzeba to przeżyć, że widocznie na niego żadne z wymienionych metod nie działają. Próbowaliśmy wszystkiego i nic. Ok 3 miesiąca jeden z lekarzy zdiagnozował w końcu nietolerancję laktozy. Oprócz mleka z piersi (synek i tak słabo przybierał na wadze bo pokarm powodował ból i już w połowie posiłku zanosił się płaczem) musiałam podawać mu specjalne mleko modyfikowane. Sytuacja zaczęła się nieco poprawiać. Z karmienia piersią całkowicie nie zrezygnowałam, gdyż tak jak powiedział lekarz mamy dwie drogi do wyboru – całkowicie eliminować każdy alergen i w końcu nie mieć czym karmić dziecka lub wprowadzać go do organizmu, aby ten z czasem zaczął go tolerować. Pamiętam jak dziś, gdy w końcu w piątym miesiącu życia naszego synka nastąpił pierwszy dzień, w którym nie miał on takiego ataku płaczu. Lekarze niestety błędnie diagnozowali kolki, nie chcieli uwierzyć, że dziecko płacze cały czas, że przez to słabo przybiera na wadze, że nie ma czasu i siły aby ćwiczyć nowe umiejętności i się rozwijać (np. synek bardzo późno zaczął trzymać sztywno główkę przy podnoszeniu za rączki, dostaliśmy nawet skierowanie na rehabilitację). Na szczęście to wszystko jest już za nami i teraz synek jest zdrowym i szczęśliwym chłopcem. Szkoda tylko, że wcześniej nie udało się zaoszczędzić mu tych wszystkich cierpień.

    • Opisana przez Ciebie sytuacja jest dowodem na to, jak lekarze podchodzą do dolegliwości niemowląt? Jak płacze, dla nich bez powodu, to pewnie kolka… Szkoda, że tak mało mamy personelu medycznego, który naprawdę chce pomóc maluszkom :(

  • karola

    naszym pogromcą kolki okazały się czopki Viburcol, lulanie i masowanie brzuszka. Synkowi kolka minęła po miesiącu, a nie jak niektórym dzieciom nawet po 5-6 miesiącach.

  • gość

    u nas zbawienna okazała się woda koperkowa

    • Woda koperkowa ma niestety fatalny skłaf chemiczny 😐

  • Jestem mamą dwójki dzieci (córka 2lata, syn 6miesięcy), u mnie skutkowała suszarka, jazda autem i Sab Simplex.
    Zaczęłam sprowadzać – bo u nas ciężko kupić – ludzie sprzedają za 40 i 50 zł.. żerując na matkach, które dla dzieci zapłacą każde pieniądze by ulżyć w cierpieniu ;/

    zapraszam na swoją stronę http://www.wyspanamama.pl – nie jestem informatykiem, ani handlowcem – jestem mamą :) na macierzyńskim.

  • Pingback: Kropelki na kolkę - w czym tkwi sekret Sab Simplex? - Blisko Dziecka()

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...