Jak wydłużyć dobę i spacerem iść przez życie.

Pośpiech, stres, napięcie, wypalenie. Te pojęcia są ze sobą ściśle związane. Towarzyszą im również pewne braki. Brak relaksu, brak zdrowia, brak szczęścia, brak wolnego czasu, brak spokoju. Spieszą się wszyscy. To w zasadzie normalne, ale normalne w określonych sytuacjach, a nie cały czas, non stop, bez przerwy. Skądś to znacie?

Odkąd pamiętam wszędzie się spieszyłam. Myślałam, że sytuacja ta zmieni się po urodzeniu dziecka, ale wtedy mój pośpiech osiągnął najwyższy poziom. Spieszyłam się dosłownie wszędzie i zawsze. W domu, poza domem, rano, wieczorem, na spacerze, na zakupach, nawet rano z łóżka szybko wstawałam! Musiało minąć dobre kilka lat, bym zrozumiała, że czas tak naprawdę jest pojęciem względnym. Do tego wniosku nie doszłam jednak samodzielnie. Żałuję, że wcześniej sama na to nie wpadłam, niemniej cieszę się bardzo, że na swej drodze życia spotkałam ludzi, którzy pomogli mi zwolnić.

 

Dlaczego się spieszymy?

Odpowiedź jest prosta i sama się nasuwa – spieszymy się, by ze wszystkim zdążyć na czas. Nerwowo zerkamy na zegarek, a poziom stresu wzrasta w nas, gdy widzimy, że czasu mamy coraz mniej. Z czasem dochodzimy do punktu, kiedy nie potrafimy zwolnić i odpocząć, w spokoju, nigdzie się nie spiesząc. Wszystko robimy szybko: jemy, myjemy się, załatwiamy swoje potrzeby fizjologiczne, pracujemy, chodzimy, nawet odpoczywamy szybko, bo mamy jeszcze tyle do zrobienia. Czy zatem w ogóle możemy mówić o jakimkolwiek odpoczynku?

 

Kto wynalazł czas?

Czas jest pojęciem względnym. Był, jest i będzie. Czas narzucony jest nam z góry, zależny od słońca, pór roku i dnia, związany z ruchem obrotowym i obiegowym Ziemi. Według Biblii siedem dni zajęło Bogu stworzenie świata, jednak nigdzie nie jest określone ile te dni trwały. Czy miały one tak, jak w chwili obecnej 24 h, czy może były to miesiące, lata, setki lat?
Już w starożytności ludzie potrafili określać czas – dni, miesiące, lata. Do określania godziny służył na początku zegar słoneczny, dopiero około roku 1000 n.e. został wynaleziony zegar mechaniczny.

 

Czy nosić zegarek?

Często się słyszy, że ludzie nie noszący przy sobie zegarka są szczęśliwsi, bo nie liczą się z czasem, żyją chwilą, nie skupiają się na godzinie, nie spieszą się. Ile w tym prawdy w obecnych czasach, kiedy większość z nas ma przy sobie telefon komórkowy, który oczywiście pokazuje aktualną godzinę? Długo obchodziłam się bez zegarka i mimo to ciągle wszędzie się spieszyłam, wciąż zerkałam na telefon, by sprawdzić godzinę. W końcu kupiłam zegarek i czas… jakby zwolnił. Nie żartuję! Obserwując tarczę zegara uświadomiłam sobie, że 60 sekund to naprawdę sporo, a godzina to wręcz cała wieczność. Czas nie leci szybko tym, którzy go nie liczą, którym go nie brakuje. Prawdziwy paradoks, nieprawdaż?

 

W zgodzie z własnym wewnętrznym zegarem

Często zapominamy o wewnętrznym zegarze, a każdy z nas ma go w sobie – swój własny, idealnie dopasowany do siebie. Łatwo jest o nim zapomnieć, bo im starsi jesteśmy, tym coraz bardziej mamy zaplanowane życie, plan dnia, tygodnia. Wszystko opiera się o godziny. Kiedy przychodzi weekend, urlop, czy inny czas wolny ciężko jest nam się uwolnić od tych godzinowych przyzwyczajeń.

Gdy rodzi się mały człowiek doskonale rozumiemy pojęcie wewnętrznego zegara, który tyka w tej malutkiej osobie. Niemowlę, jak nikt inny ma swój dobowy rytm, który ustala sobie samo, nie znając pojęcia godziny, czy minuty. To samo możemy uczynić, jako dorośli. Spać, wtedy kiedy jesteśmy zmęczeni i tyle, ile potrzebuje nasz organizm na regenerację, bądź jeść wtedy, kiedy jesteśmy głodni. Nasz wewnętrzny zegar jest znacznie starszy od zegara mechanicznego, więc bądźcie spokojni, dacie sobie radę :)

 

Pośpiech rodzi pośpiech

Miałam ostatnio naprawdę dużo szczęścia. Spotkałam ludzi, którym bardzo dużo zawdzięczam i którzy pomogli mi zdjąć zaciskającą się na szyi pętlę czasu. Zwrócili mi uwagę, bym nie patrzyła na zegarek, kiedy nie muszę (czyli w moim przypadku przez większość dnia). Bym żyła zgodnie z własnym rytmem i zegarem. Bym przestała się spieszyć, bo wcale więcej wtedy nie zrobię, a będę tylko bardziej nerwowa i zmęczona. Zastosowałam się do ich wskazówek i… Nigdy nie zgadniecie! Mam więcej czasu, cierpliwości, więcej odpoczywam, mniej się męczę. Dziewczynki są spokojniejsze, pies bardziej posłuszny. Same plusy. Minusy? Nie ma. Nie brakuje mi tego, co zostawiłam. Słucham wewnętrznego tykania.

 

Jeśli doba wydaje się być za krótka, wydłuż ją!

W latach 70. Bernie Webb i Peretz Lavie, badacze zegara biologicznego, na Uniwersytecie stanu Floryda przeprowadzili eksperyment na ochotnikach. W warunkach zupełnej izolacji umieścili chętnych, którzy nie mieli dostępu do świata zewnętrznego (kalendarza, światła dziennego, zegarów). Mieli oni przez pewien czas, jak im powiedziano – „przynajmniej miesiąc”, żyć według własnego rytmu dnia i nocy. Z badaczami porozumiewano się za pośrednictwem listów. Gdy byli głodni – zamawiali posiłek, gdy byli senni – kładli się spać. Przez ten czas sami mogli szacować upływ czasu. Po dwóch pełnych cyklach snu i czuwania, czyli odpowiednikach dwóch pełnych dób, rytm dobowy im się naturalnie wydłużał, tzn. każdego następnego dnia kładli się spać coraz później i coraz później wstawali, myśląc przy tym, że utrzymują zwykły 24-godzinny tryb. Ponieważ codziennie ich cykl przesuwał się, ich doba de facto się wydłużała, zatem mieli oni wrażenie, że badanie trwało 3 tygodnie, podczas gdy w odosobnieniu spędzili ponad miesiąc. Człowiek w naturalny sposób mógłby funkcjonować w dobie 25-, 26-, a niektórzy nawet 29-godzinnej.

Marzysz o wydłużeniu doby? Myślisz, że to niemożliwe? Nowej tarczy zegara może nie opracujesz, ale możesz wydłużyć swoją własną, wewnętrzną dobę. Na dobry początek – zredukuj poziom stresu do minimum i przestań się spieszyć :)

  • Śpij tyle, ile potrzebujesz do pełnej regeneracji, a budzik nastaw o godzinie skończonej pełnej fazy snu – dzięki temu po 6 godzinach snu będziesz czuł się bardziej wypoczęty, niż po np. 7  godzinach (fazy snu trwają 90 minut – dobrze by sen był ich wielokrotnością).
  • Wstań rano o takiej godzinie, byś nie musiał się już z samego rana spieszyć. Jeśli codziennie brakuje Ci minut, wstawaj 15 minut wcześniej, by ze wszystkim zdążyć.
  • Nie patrz na zegarek kiedy nie musisz.
  • Jedz posiłki wtedy, kiedy poczujesz głód.
  • Po powrocie z pracy, po południu, wieczorem rób to na co masz ochotę (bądź co akurat musisz zrobić), nie spiesząc się, w swoim rytmie – gwarantuję Ci, że i tak na pewno ze wszystkim zdążysz.
  • Bądź produktywny, a nie zajęty. Zaczętą czynność dokończ, zanim rozpoczniesz kolejną.
  • Zaplanuj, co musisz danego dnia zrobić i nie rób nic ponad.
  • Zachowuj w ciągu dnia spokój. W stresie czas leci szybciej.
  • Połóż się spać, kiedy poczujesz przypływ zmęczenia. Odpoczynek jest podstawą zdrowia.
  • Zadbaj o zdrowe odżywiania. Organizm odżywiony w witaminy i mikroelementy jest pełen energii.

 

Życie trzeba smakować powoli. Nie można się ciągle gdzieś spieszyć. Jest ono zbyt krótkie, by przez nie biec. Spaceruj powoli i odkrywaj nowe i lepsze jutro.

 

Podziel się swoim zdaniem zostawiając komentarz poniżej.

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama trzech Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. Udziela rodzicom indywidualnych konsultacji w sytuacji pojawienia się wątpliwości opiekuńczo-wychowawczych. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

  • Mam malego czteromiesiecxnego skrzata i dwojke starszych(11)(9)dzieci i zaiwaniam od rana do wieczora.Dobrze ze maz ma zmiany i mi pomaga bo nieraz wieczorem padam na twarz i jakbym mogla isc spac to delektuje sie cisza spokojem po prostu odpoczywam;)oczywiscie jak sie poloze to maly daje znak ze czas na mleko i tak to idxie .Wiec drogie mamuski nie poddawac sie prxyjdzie czas ze jeszcze bedziemy narzekac na nude;)

  • Ja już 9 miesięcy mam dwójkę dzieci i do tej pory nie mam czasu dla siebie. Mam nawet wrażenie, że jest coraz gorzej. Noworodek chociaż sporo śpi. Teraz obie mają zapalenie oskrzeli i mam ochotę uciec jak najdalej.

  • Piękny i inspirujący artykuł. Większość ludzi sprawdza co chwile zegarek żeby zdarzyć ze wszystkim danego dnia, a czasami wystarczy trochę się wyluzować i zadania prawie że same się zrobią bo nawet tego nie zauważymy.

  • Świetny artykuł :)

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...