Góry z dzieckiem – jak, gdzie i kiedy?

Kochacie piesze wycieczki po górach i zastanawiacie się, czy będziecie musieli zmienić swoje plany urlopowe po narodzinach dziecka? Odpowiedź jest prosta: NIE! Będzie Wam tylko potrzebny odpowiedni sprzęt i dobra organizacja, ale nie ma rzeczy niemożliwych dla rodzica :) Może uda Wam się swoją pasją zarazić dziecko, bo przecież góry to miejsce majestatyczne, niezwykłe i jedyne w swoim rodzaju…

 

Z dzieckiem w jakim wieku możemy jechać w góry?

Nie ma ani dolnej, ani górnej granicy wieku, która ograniczałaby nas, jeśli chodzi o wakacje w górach. Jedynym w zasadzie ogranicznikiem jest stan zdrowia, głównie nadciśnienie, ale tym rodzice małych dzieci na szczęście nie muszą się przejmować :) Wbrew pozorom łatwiej jest zaplanować urlop z niemowlęciem, niż z dwulatkiem o niespożytej energii i zmiennych nastrojach ;) Inaczej planuje się dzień w górach, gdy jesteśmy grupą dorosłych ludzi, inaczej gdy rodziną z dziećmi. Grunt to dobra organizacja, ona jest podstawą całego rodzicielstwa.

 

Dlaczego warto jechać z dzieckiem w góry?

  • zmiana klimatu, zwłaszcza na ten górski, wzmacnia odporność oraz hartuje
  • kontakt z przyrodą jest niezapomnianym przeżyciem nie tylko dla najmłodszych, ale również dla ich rodziców
  • dla starszych dzieci góry to miejsce pełne przygód, w których dorośli również dobrze się odnajdują :)
  • góry, tak jak każde inne miejsce nadają się do rodzinnych wakacji, z których oprócz cudownie razem spędzonego czasu zyskujemy nowe doświadczenie i wiedzę oraz przeżycia

Hotel Bliski Dziecku

Właśnie ruszył projekt Hotel Bliski Dziecku (hotelbliskidziecku.pl), którego celem jest promocja miejsc noclegowych w Polsce przyjaznych rodzinom z małymi dziećmi. Znajdziecie w nim zbiór miejsc polecanych rodzinom z małymi dziećmi na wypoczynek, a także relacje z pobyty w wybranych hotelach.

Na chwilę możemy Wam polecić do Tatra House Krzeptówki – wyjątkowego pensjonatu w Zakopanem. Byliśmy, sprawdziliśmy, bardzo odpoczęliśmy :) Więcej o nim przeczytacie TUTAJ.

HBD_logo-01Vademecum rodzica w górach:

  • zadbajmy o wygodne buty dla siebie oraz oczywiście swoich dzieci (to niezbędne do udanych wycieczek)
  • odzież przeciwdeszczowa na jednymi wyjeździe może okazać się nieprzydatna, na innym będzie w ciągłym użyciu (góry znane są przecież z tego, że pogoda potrafi zmienić się w ciągu przysłowiowej minuty), to samo dotyczy folii do wózka oraz parasoli
  • warto zabrać ubrania na dni cieplejsze i chłodniejsze, zwłaszcza jeśli wybieramy się w góry wiosną lub jesienią oraz pamiętać o ubieraniu się na tzw. cebulkę (w górach ranki i wieczory bywają chłodne, w ciągu dnia potrafi zaś zrobić się bardzo ciepło)
  • jeśli zabieramy wózek dla dziecka, niech to będzie wózek, któremu bliżej do auta terenowego, niż miejskiego (parasolka na małych kółkach może nie zdać egzaminu)
  • warto wyposażyć się w nosidło (turystyczne, ergonomiczne, chustę) – wszystko w czym możemy nieść dziecko
  • przyda się również wygodny plecak do którego zapakujemy prowiant na całodniową wycieczkę oraz odzież na zmianę dla najmłodszych
  • kalosze na wyjeździe z dzieckiem to ekwipunek niemalże obowiązkowy – nikt nie przecież nie lubi być zobligowany do siedzenie w domu, a spacer w deszczu lub po mokrej trawie jest dużo ciekawszy od siedzenia przez TV

 

Podstawowe zasady udanego urlopu w górach:

  1. Wypoczynek w górach to aktywny wypoczynek, często z takiego urlopu wracamy zmęczeni fizycznie, ale taką cenę trzeba zapłacić za niezapomniane widoki.
  2. Podany czas przejścia szlaku opisany w przewodniku trzeba liczyć podwójnie, a nawet potrójnie, jeżeli wędrujemy z małym dzieckiem.
  3. Przystanki planujemy częściej niż zwykle, jeśli idą z nami dzieci.
  4. Nie nastawiajmy się na gnanie przez szlak – chodzenie po górach z dzieckiem ma być przyjemnością dla wszystkich, lepiej więc zawczasu przygotować się na częste zbaczanie z trasy.
  5. Pamiętajmy, że wyjazd w góry z dzieckiem to nie ciągłe piesze wycieczki, ale również zapewnianie dzieciom innych atrakcji (warto więc na urlop wybrać region dobrze rozwinięty turystycznie, gdzie rodzinom z dziećmi proponuje się mnóstwo ciekawych możliwości spędzania czasu).

 

Jakie góry wybrać?

Karkonosze

Te najwyższe pasmo Sudetów polecane jest rodzicom dzieci w nosidełkach oraz od 4 roku życia w wyż. Dla trzylatka trasy mogą być za długie, bądź za trudne. Niestety Karkonosze nie obfitują w szlaki przyjazne dla wózków dziecięcych (zbyt kamieniste – maluszka mocno wytrzęsie). Warto zamienić wózek na czas wakacji w górach na nosidło.

Najbardziej znane miejscowości w Karkonoszach to Szklarska Poręba, Karpacz oraz Jelenia Góra.

Gorce

Gorce polecane są wszystkim, a szczególnie tym, którzy mają problemy z górnymi drogami oddechowymi. Rabka Zdrój to najbardziej znana miejscowość uzdrowiskowa. Większość tras dostępne jest już dla 4-5 latków oraz oczywiście rodziców z dziećmi w nosidełku.

Beskid Śląski

To jeden z lepiej rozwiniętych turystycznie regionów w polskich górach. Szlaki są łatwo dostępne, jest ich dużo oraz często się przecinają. Do niektórych miejsc możemy dotrzeć autobusem bądź wyciągiem. Beskid Śląski słynie z łagodnych, porośniętych lasami szczytów oraz widokowych polan.

Kurorty znane w tym regionie to: Ustroń, Wisła, Szczyrk oraz Brenna.

Tatry

Wbrew pozorom do najprzystępniejszych dla rodziców z małymi dziećmi należą właśnie Tatry. Głównie ze względu na trasy, które bywają przejezdne dla wózków oraz rowerów, a także dostępność na niektórych szlakach bryczek konnych, czy kolejek.

 

Jak było u nas?

Uwielbiam Tatry oraz Zakopane poza sezonem i właśnie dlatego ta zabraliśmy Gabrysię, by po raz pierwszy pokazać jej góry. Wybraliśmy kwaterę w Kościelisku, z dala od miejskiego zgiełku.

Pokonaliśmy następujące trasy, które mniej lub bardziej rekomendujemy Wam na piesze wędrówki z dzieckiem w wózku, bądź nosidełku :)

Dzień 1 – Dolina Kościeliska. Spora część trasy przyjazna wózkom dla dzieci, przez pozostałą część warto przejść na nosidło. Od wejścia do Hali Ornak dzieli nas około 9 km, warto więc robić sobie po drodze liczne przystanki, by wędrówka była przyjemnością, a nie męczarnią. U celu znajduje się schronisko, w którym możemy coś zjeść i oczywiście odpocząć. W dolinie kursują oczywiście konne zaprzęgi, więc drogę możemy również pokonać w ten sposób.

Dolina Koscieliska

Dzień 2 – Morskie Oko. Pierwszy raz pokonywałam ten szlak i nie miałam bladego pojęcia z czym to się je… Droga praktycznie na sam szczyt asfaltowa, lecz od samego wejście pnąca się w górę, na początku lekko, później coraz bardziej. Dla wózków dziecięcych trasa przyjazna, o ile pcha je ktoś silny. Na odcinku 9 km pokonujemy ponad 400 m różnicy poziomów! Z Polany Palenica aż do Polany Włosienica (stamtąd już rzut beretem nad Morskie Oko) kursują bryczki konne. Widok jeziorka otoczonego górami – bezcenny. Na szczycie znajduje się schronisko. Osobiście nie polecam rodzicom z małymi dziećmi. Trasa mało widokowa, dziecko nudzi się w wózku, a zmęczeni rodzice robią wszystko, by jak najszybciej znaleźć się u celu.

Morksie Oko

Dzień 3 – Gubałówka. Jeśli decydujemy się zdobyć górę pieszo to tylko z dzieckiem w nosidełku, bądź wprawionych 6-7 latkiem. W innym wypadku istnieje możliwość wjazdu na szczyt kolejką naziemną, wtedy warto wziąć wózek, by pospacerować na górze i nacieszyć oko pięknym widokiem. My wjechaliśmy i zjechaliśmy kolejką, bo zapomnieliśmy zabrać nosidełka :( Na górze jest co robić i nie ma się co spieszyć z powrotem na dół :)

Gubalowka 2

Dzień 4 – Termy Bukowina Tatrzańska. Do dnia odpoczynku zmusił nas poniekąd deszcz, który nas obudził. Baseny pozwoliły nam się nieco zregenerować oraz sprawiły wyraźną przyjemność naszemu małemu pływakowi. Kompleks rekreacyjny zadowoli każdą grupę wiekową :) Wrócimy tam na pewno!

Termy

Dzień 5 – Ścieżka pod reglami. Uwielbiam tę trasę za m.in. widoki jakie oferuje oraz za możliwość spotkania stada owiec. Po drodze raczej niczego nie zjemy, ale Zakopane przecież tuż tuż. Tutaj zdecydowanie bardziej przyda się nosidełko, choć my pokonaliśmy trasę od wejścia do Doliny Strążyskiej do Wielkiej Krokwi wózkiem. Z dzieckiem w nosidełku nie jesteśmy jednak tak ograniczeni, jak w przypadku pchania wózka. W deszczu nie mieliśmy ochoty na zwiedzanie skoczni, ale dla tych, którzy nie mieli jeszcze tej przyjemności – polecam!

Pod reglami

Dzień 6- Dolina Chochołowska. To moja ulubiona dolina. Już na samym początku górale oferują nam oscypki ze swoich bacówek, widzimy owieczki, których bacznie strzegą psy pasterskie. Przez całą trasę towarzyszą nam płytkie górskie potoki, a na samym szczycie w schronisku możemy się posilić oraz odpocząć. Trasa dostępna dla wózków przez 4 km, później ubita gruntowa i kamienista. Najlepiej pierwszy odcinek pokonać pieszo z wózkiem, a później przejechać się dorożką, bądź przełożyć dziecko do nosidełka.

Dolina Chochoowska

 

Nasz urlop był niezwykły, bardzo wyczerpujący fizycznie i jedyny w swoim rodzaju. Były momenty, w których widzieliśmy malujące się niezadowolenie na twarzy naszej córeczki (np. droga do Morskiego Oka), jednak wówczas staraliśmy się szybko wynagrodzić naszej pociesze ten czas (basenem, placem zabaw, widokiem owieczek, spacerem po Krupówkach – moim zdaniem pełnych atrakcji dla najmłodszych). Nie przejechaliśmy się niestety ani razu dorożką – za późno schodziliśmy ze szlaku i żaden woźnica nie czekał już na turystów. A szkoda, bo wówczas na pewno byśmy nie byli tak zmęczeni, ale wszystko jeszcze przed nami :) W Zakopanem polecamy restaurację Adamo znajdującą się u dołu Krupówek, niedaleko wejścia do kolejki na Gubałówkę. Serwują wyśmienite jedzenie oraz posiadają osobną salę zabaw dla dzieci :)

Adamo

Niedaleko centrum dostępne są również dwa miejskie place zabaw (jeden na Dolnej Równi Krupowej, drugi niedaleko Krupówek w Parku Miejskim im. Marszałka Józefa Piłsudskiego) , w samym Zakopanem również sala zabaw (Małpi Gaj dla maluchów w Centrum Handlowym Szymonek ul. Chyców Potok 26).

 

Podziel się swoim zdaniem zostawiając komentarz poniżej.

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama trzech Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. Udziela rodzicom indywidualnych konsultacji w sytuacji pojawienia się wątpliwości opiekuńczo-wychowawczych. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

You May Also Like

  • Ewelina Czaplińska-Filarowska via Facebook

    Jadłam dzisiaj w tej restauracji :)

  • Maria Dymna Chojnacka via Facebook

    Prosto, ale robi się skomplikowana gdy dziecko już za duże na wózek a za małe na długie spacery :)

    • Moim zdaniem zorganizowanie wyprawy w góry jest najtrudniejsze z trzylatkiem – choć to kwestia dziecka. Pozostaje jeszcze nosidło (nadaje się dla dziecka do 20 kg) i silny rodzic. Trasy również należy dostosować do sprawności dzieci. Dla chcącego naprawdę nic trudnego :)

  • Według mnie zabieranie dzieci w Tatry (prawdziwe) to spora przesada. Prawdziwe szlaki turystyczne są niebezpieczne dla dorosłych a co dopiero dla rodzin z dziećmi. Niestety zabierają się potem tacy w Klapkach, pół biedy na morskie oko, ale jak szarpną się gdzieś dalej? Gubałówka, Nosal i pagórki dookoła zakopanego (Już dolina Chochołowska nie nadaje się na wózki ze względu na nawierzchnię). Lepiej wybrać Beskidy

    • Dla mnie osobiście Tatry to Tatry. Nie polecam zdobywania szczytów z dziećmi, ale tamtejsza flora, fauna oraz krajobraz i mikroklimat kuszą… Beskidy są super, zgadzam się :)

  • Jak najbardziej powinniśmy dzieci zabierać na takie wycieczki. Jest wiele ciekawych i prostych szlaków ale i miejsc, w które warto zabrać nasze pociechy.

  • Fajny wyjazd!

    My też jeździmy z dzieciakami (3 lata i rok) w góry, ostatnio byliśmy w Alpach (mieszkamy we Francji). Dzieciaki w nosidłach turystycznych, więc siłą rzeczy wycieczka raczej lajtowa;) Ale trochę pochodziliśmy, widoki przepiękne, wrażenia niezapomniane. Oczywiście nie robiliśmy jakiś trudnych szlaków ze wspinaniem itd, po prostu szło się pod górę. (na blogu u mnie relacja, zapraszam:) )

  • Góry uczą też szacunku do przyrody i pokazują, że warto się wysilić, by zdobyć cel :)

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...