Domowa czekolada, czyli jak samemu zrobić tabliczkę czekolady?

12 kwietnia jest dla mnie dniem podwójnie ważnym 😊 12 kwietnia jest dniem urodzin jednej z bliższych mojemu sercu osób oraz 12 kwietnia obchodzimy Dzień Czekolady 😋

Czy wiecie, że już Majowie i Aztekowie pili napoje czekoladowe, choć do Europy ziarna kakaowca trafiły dopiero w XV wieku, dzięki – jak się być może domyślacie – Krzysztofowi Kolumbowi? Uwierzycie, że nikogo one nie zachwyciły i musiało upłynąć kilkaset lat, by jakkolwiek zaczęto je wykorzystywać? W XVII wieku parzono roztarte ziarna kakaowca, a dopiero w 1828 roku w Niemczech stworzono pierwszą tabliczkę czekolady.  Dzisiaj na szczęście możemy w pełni cieszyć się walorami smakowymi i zdrowotnymi (sic!) czekolady, ale uwaga, czekolada jest szkodliwa dla wielu zwierząt. Konie, psy, koty i papugi nie trawią zawartego w czekoladzie alkaloidu – teobrominy – i spożycie czekolady w ich przypadku może wywołać drgawki, zawał serca, krwotok wewnętrzny, a nawet śmierć. Badania wśród ludzi z kolei pokazują, że substancje zawarte w czekoladzie pozytywnie wpływają na układ krążenia i pracę mózgu. Czekolada wywołuje odczucie sytości i pomaga otrzymać lepsze rezultaty w testach wytrzymałościowych. Spożycie czekolady wywołuje wydzielanie się endorfin, tzw. hormonów szczęścia, poprawiających nastrój i łagodzących ból. Zbyt duże ilości spożywanej czekolady mogą prowadzić niestety do otyłości, dlatego nie powinniśmy jeść jej więcej niż 50 g dziennie, czyli około połowy tabliczki. 

Być może to wszystko przyczynia się do tego, że ludzie na całym świecie wydają na czekoladę łącznie ponad 7 miliardów dolarów rocznie!

Skład większości czekolad dostępnych w sklepach pozostawia niestety wiele do życzenia i marka czy cena nie mają tutaj żadnego znaczenia. Główni producenci czekolad do jej produkcji używają syropu glukozowo-fruktozowego oraz oleju palmowego. Oba produkty szkodzą naszemu zdrowiu i powinniśmy je wyeliminować z naszej diety. Na szczęście bez węża w portfelu można kupić jeszcze dobrą czekoladę w sklepie, jest nią np. czekolada gorzka  firmy Wawel, czy też mleczna Milka. Najważniejsze, by przed zakupem przeczytać skład czekolady. Najwięcej do życzenia pozostawiają czekolady nadziewane, których najlepiej jest po prostu unikać, bo choć smaczne, są po prostu niezdrowe.

Poniżej przedstawiam Wam przepis na domową tabliczkę czekolady. Robi się ją łatwo i szybko. O smaku sami zdecydujecie, może być ze świeżymi lub liofilizowanymi owocami, z orzechami lub innymi bakaliami, bądź klasyczna – gorzka.

 

Domowa czekolada, czyli jak samemu zrobić tabliczkę czekolady?

Składniki:

  • 100 ml oleju kokosowego
  • 60 g prawdziwego kakao
  • 2 łyżki miodu lub syropu klonowego / z agawy

O smaku czekolady decydujecie sami, jeśli chcecie otrzymać czekoladę gorzką na tym etapie kończycie dobór składników,  jeśli macie ochotę na smakowe wariacje, dobieracie dowolne suszone lub liofilizowane owoce, świeże owoce (najlepsze są te ze skórką i małą ilością soku, jak np. borówka, jagoda, granat, porzeczka…) lub inne bakalie, jak orzechy, migdały, czy wiórki kokosowe.

Przygotowanie:

  1. Płaską foremkę (np. do tarty) wyłóż papierem do pieczenia. Rozłóż na blaszce wybrane owoce lub bakalie.
  2. Przełóż do rondelka olej kokosowy, kakao oraz wybrany słód (miód lub syrop klonowy / syrop z agawy). Rozpuść składniki na małym ogniu i podgrzewaj przez około 5 minut.
  3. Płynną masę czekoladową rozlej na przygotowaną wcześniej blaszkę i całość włóż do lodówki na ok. 2 h.
  4. Gotową czekoladę wyjmij z blaszki i połam na kawałki lub podziel się z bliskimi w inny, ulubiony przez Was sposób 🙂

 

Smacznego!

Koniecznie daj znać, jak wyszła Twoje domowa czekolada 👌

 

Podziel się swoim zdaniem zostawiając komentarz poniżej.

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama 3Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. Udziela rodzicom indywidualnych konsultacji w sytuacji pojawienia się wątpliwości opiekuńczo-wychowawczych. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

You May Also Like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...