Chemia w żywności – smaczna i trująca.

Czy robiąc zakupy spożywcze czytacie etykietę na opakowaniu? Zawarte w niej informacje o produkcie informują nas o: przydatności do spożycia, zawartości składników odżywczych, wartości energetycznej, czy składzie produktu. I tutaj pojawiają się magiczne symbole i oznaczenia, niewiele nam  mówiące. Wiemy np. że „E” jest niebezpieczne, ale bardzo często nasza wiedza na tym się kończy. Obecna na rynku żywność zawiera niestety masę konserwantów, barwników, przeciwutleniaczy, czy emulgatorów. Rocznie zjadamy ich ponad 2 kilogramy !!!

 

Jesteś tym, co jesz!

Od jedzenia zależy nasze samopoczucie, wygląd, czy wydajność. Bezpośredni związek z tym, jak rozwija się nasze dziecko oraz jaką ma naturalną odporność ma jego sposób odżywiania, czyli po prostu to, co mały człowiek dostaje do jedzenia. Na skutek złego odżywiania słabnie odporność, pojawiają się alergie, choroby oraz otyłość. Dziecku od najmłodszych lat powinniśmy serwować urozmaicone, pełnowartościowe posiłki wolne od składników przetworzonych oraz chemicznych.

Śmiem przypuszczać, że wzrastająca liczba chorób cywilizacyjnych jest wynikiem spożywania produktów wysokoprzetworzonych, zawierających substancje chemiczne.

 

Cała prawda o substancjach chemicznych dodawanych do żywności

Większość z substancji chemicznych dodawanych do żywności nie została przebadana pod kątem długoterminowego oddziaływania na nasze zdrowie. Nie można więc stwierdzić, jaki mają na nas wpływ te substancje w połączeniu z innymi związkami (nie każda substancja jest szkodliwa od samego początku, a może być po wejściu w reakcję z inną).

Substancje dodatkowe stosowane w żywności nie są objęte jednolitym prawem. Niektóre stosowane w Polsce są zabronione w innych krajach UE. Wynika to m.in z tego, że substancje te podlegają ciągłym badaniom mającym stwierdzić ich właściwości i konsekwencje stosowania.

1. Barwniki.

Nadają lub przywracają żywności barwę. Są to preparaty uzyskane ze środków spożywczych i innych jadalnych surowców naturalnych uzyskanych poprzez fizyczną lub chemiczną ekstrakcję.

2. Emulgatory.

Umożliwiają utworzenie lub utrzymanie jednorodnej mieszaniny dwóch lub większej liczby niemieszających się faz (np. oleju i wody) w środkach spożywczych.

3. Przeciwutleniacze.

Przedłużają okres przydatności środków spożywczych do spożycia poprzez ochronę przed zepsuciem na skutek utleniania.

4. Regulatory kwasowości.

Zmieniają, bądź kontrolują kwasowość lub zasadowość środka spożywczego.

5. Skrobie modyfikowane.

Substancje otrzymane w wyniku jednego lub większej ilości zabiegów chemicznych na skrobiach spożywczych z: kukurydzy, manioku, ziemniaków, pszenicy, ryżu. Dodane do żywności pełnią funkcję zagęstników, substancji wiążących np. w keczupach, śmietanach, puddingu czy sosach warzywno- mięsnych.

6. Stabilizatory.

Umożliwiają utrzymanie właściwości fizyczno-chemicznych środków spożywczych: stabilizują, zachowują lub wzmacniają istniejącą barwę środków spożywczych.

7. Substancje konserwujące.

Przedłużają okres przydatności środków spożywczych do spożycia poprzez ochronę przed zepsuciem spowodowanym obecnością mikroorganizmów lub chroniące przed wzrostem mikroorganizmów patogennych.

8. Substancje przeciwzbrylające.

Substancje ograniczające tendencję pojedynczych cząstek środka spożywczego do zlepiania się

9. Substancje słodzące.

Stosuje się je do nadania środkom spożywczym słodkiego smaku lub stosowane w słodzikach stołowych

10. Substancje spulchniające.

Uwalniają one gaz, a tym samym zwiększające objętość ciasta.

11. Substancje zagęszczające.

Zwiększają lepkość środków spożywczych.

12. Substancje żelujące.

Nadają środkom spożywczym konsystencję poprzez tworzenie żelu.

13. Polepszacze (środki do przetwarzania mąki).

To substancje, inne niż emulgatory, dodawane do mąki lub ciasta w celu poprawy ich właściwości wypiekowych.

14. Wzmacniacze smaku.

Wzmacniają istniejący smak lub zapach środków spożywczych.

 

Substancje chemiczne dodawane do żywności mogą być przyczyną:

  • reakcji alergicznych
  • reakcji astmatycznych
  • problemów żołądkowo-jelitowych
  • pokrzywki
  • kataru siennego
  • silnych skurczy mięśni
  • nudności
  • bólów głowy
  • wysypki
  • zwiększonego poziomu cholesterolu we krwionośnego
  • zmniejszenia przyswajalności żelaza, magnezu, czy wapnia
  • obniżenia poziomu składników mineralnych w organizmie
  • pogłębienia osteoporozy
  • pogorszenia metabolizmu
  • zaparć
  • biegunek
  • pogorszenia wzroku
  • ogólnego osłabienia
  • nadpobudliwości u dzieci
  • dekoncentracji
  • trudności w nauce
  • bezsenności
  • białaczki
  • raka płuc, piersi, pęcherza

 

E szczególnie niebezpieczne dla:

  • astmatyków
  • dzieci
  • kobiet w ciąży
  • chorujących na kamicę nerkową
  • osób z wrażliwym układem pokarmowym

 

Skład, który świeci w nocy

Popularne serki dla dzieci, reklamowane jako źródło energii, wapnia i witamin w swoim składzie oprócz wapnia czy cukru, którego w jednym jogurcie mogą być aż 3 łyżeczki !!! mają jeszcze:

  • sztuczne wsady owocowe, które mogą zawierać także cukier lub szkodliwy syrop glukozowo-fruktozowy
  • aromaty i barwniki – smak i wygląd jogurtu jest najczęściej wynikiem dodania sztucznych związków chemicznych: smakowych (np. waniliny zamiast naturalnej wanilii w jogurcie waniliowym) i barwiących (imitujących kolor konkretnego owocu);
  • zagęszczacze – swoją “jedwabistą” gęstość jogurty zawdzięczają najczęściej substancjom zagęszczającym, tj. skrobia ziemniaczana, skrobia modyfikowana, żelatyna wieprzowa, pektyna, karagen.

Warto zaznaczyć, że owoce w jogurcie mogą być naturalne, ale w większości przypadków producenci dodają tylko substancje wzbogacone o barwnik i aromat, imitujący konkretny owoc.

Parówki dla dzieci konserwowane są niebezpiecznym azotanem, do większości kaszek dodawany jest cukier, a słoiczki dla dzieci wytwarzane są z warzyw i owoców modyfikowanych genetycznie (więcej o tym tutaj). I można by tak bez końca!

W tym wpisie (KLIK) znajdziecie ściągę z E wraz z mini ściągawką do wydrukowania i powieszenia np. na lodówce :) Naprawdę warto jest wyrobić w sobie nawyk czytania etykiet kupowanych produktów. Na początku bywa żmudnie, ale z czasem dochodzi się do wprawy i może się to stać nawet małą obsesją. Na rynku ciągle dostępne są produkty wolne od chemicznych substancji i to nie tylko w sklepach ekologicznych.

 

Podziel się swoim zdaniem zostawiając komentarz poniżej.

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama trzech Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. Udziela rodzicom indywidualnych konsultacji w sytuacji pojawienia się wątpliwości opiekuńczo-wychowawczych. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

You May Also Like

  • Ważne, że smaczne
    Ludzie teraz oceniają produkty po smaku, nie po zawartości.
    Fajny wpis.

  • Anna Kaczmarek via Facebook

    Ciekawy artykuł tylko z drugiej strony trzeba też powiedzieć że tak na prawdę nie znajdzie się w 100% zdrowej żywności…

  • Kama

    A największa zaraza jest w sławetnych danonkach:/miałam już wielu pacjentó z pokrzywką po zjedzeniu tego”cudu”.

  • Stu procentowa prawda…

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...