Alleluja! I Wielkanoc inaczej.

Wielka Sobota – spokojna, refleksyjna… Taka, jaka być powinna, daleka od pośpiechu, napięcia i fizycznego zmęczenia. W tym roku postanowiłam spędzić Wielkanoc inaczej. Home made i DIY zastąpiłam gotowym produktem, co jak się okazało wcale nie gorszym. Przesyt na stole ustąpi miejsca minimalizmowi. Na ten stan rzeczy – dla mnie ciągle jeszcze nowy – miało wpływ kilka czynników, które uniemożliwiły mi przygotowanie Świąt w tradycyjny dla mnie – Zosi Samosi – sposób. Na razie mi się to podejście podoba. Jak będzie dalej?

 

Wielkanoc inaczej

Plan jest następujący:

  • blisko bliskich
  • w wierze
  • smacznie 
  • zdrowo
  • leniwie, ale i aktywnie
  • w miłej atmosferze 
  • bez pośpiechu
  • refleksyjnie
  • z nadzieją
  • w chwale
  • z uśmiechem

Nie podoba mi się wszechobecny konsumpcjonizm, suto zastawione stoły, z których po świętach dziesiątki kilogramów popsutych pyszności trafiają do komory śmietnikowej. Poświąteczne ważenie naszej cielesności – kto i ile przez Święta przytył. Inaczej się nie da? Czy na prawdę to jest nasza tradycja?

Wielkanoc dla mnie jest czasem świętym. Nie pracuję. Nie spieszę się. Nie liczę czasu. Cieszę się bliskimi mnie otaczającymi i chwilami spędzonymi w ich towarzystwie. Spędzam na zabawie z dziećmi więcej czasu niż zwykle. Patrzę na siebie, na swoje życie. Zastanawiam się, czy jestem dobrym człowiekiem, co mogłabym i chciała w sobie zmienić. Wielkanocny spacer zawsze mnie cieszy, a Śmigus Dyngus pomimo wieku stresuje ;)

Zawsze sama piekłam, zawsze sama gotowałam, tym razem Samosiowanie gdzieś się ze mnie ulotniło. Zastanawiałam się nawet nad wyjazdem i spędzeniem Wielkanocy nad naszym morzem. Postanowiliśmy nie zrywać jednak aż tak bardzo z tradycją i stanęło na tym, że kupiłam wędliny z wędzarni pana Rafała (Rano Zebrano), białą kiełbasę, żurek (Rano Zebrano) i zapas chleba jaglanego oraz sernik z pobliskiej piekarni. Rano ozdobiłyśmy jajka i upiekłyśmy brioche z serem (przepis wkrótce :)) Teraz pora na koszyczek :) Jest fajnie, inaczej, podoba mi się :)

A jakie są Wasze doświadczenia spędzania Wielkanocy? W domu? U rodziny? W hotelu? Pensjonacie? Poza wszelkimi granicami? A może jeszcze inaczej?

Wesołego Alleluja!

Mili Moi, witalnych  i przepełnionych miłością Świąt :)

Agnieszka Skoczylas

Agnieszka Skoczylas - psycholog dziecięcy i mama trzech Panien. Propagatorka rodzicielstwa bliskości, chustonoszenia, karmienia piersią i zdrowego stylu życia. Instruktorka masażu Shantala. Doula. Prowadzi poradnię opiekuńczo-wychowawczą. Udziela rodzicom indywidualnych konsultacji w sytuacji pojawienia się wątpliwości opiekuńczo-wychowawczych. W ciągłym biegu i niedospaniu z głową pełną pomysłów.

You May Also Like

Na tej stronie są ciasteczka!
Więcej...